O deserach II

Znów deser jako drugie śniadanie. Tym razem budyń kakaowy.

Zagotowałam mleko z połową laski wanilii. W kubku wymieszałam kakao, mąkę orkiszową białą, skrobię z tapioki, syrop z daktyli, cukier brązowy, melasę trzcinową. Wszystko bez zachowania jakichkolwiek proporcji, ale środków słodzących było mało. Wymieszałam to z zimnym mlekiem i wlałam do garnka z wrzącym mlekiem. Wymieszałam i poczekałam aż się zagotuje.

Jak się okazało, nie tylko oszczędnie potraktowałam środki słodzące. Za mało też było mąki orkiszowej, co skutkowało glutowatą, bardziej do kisielu zbliżoną konsystencją. Kakao też było – jak na mój gust za mało, ale po prostu wykańczałam  pudełko a nowego nie chciało mi się otwierać. Następnym razem postaram się wszystkiego dać trochę więcej. Oprócz cukru i jemu podobnych. W końcu ma być wyraziste, ale raczej wytrawne niż słodkie. Ze słodkim i mało wyrazistym się zetkną poza domem.

Advertisements

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s