Sezon ogórkowy – już po raz 4. na blogu

Wiadomo wakacje w radiu i prasie to wałkowanie wciąż tych samych tematów: kleszcze, jak ustrzec się przed słońcem, polskie buractwo na plaży… Jednym słowem: sezon ogórkowy.  W życiu szanującej się gospodyni domowej słowa sezon ogórkowy nabierają jednak innego wymiaru. Znacznie zdrowszego. Sezon ogórkowy bowiem to czas kiszenia ogórków. Zajęcia równie nudnego jak dyżurne tematy w mediach, jednak zdecydowanie bardziej twórczego. I zapewniającego zapas naturalnych probiotyków przez cały rok (o ile się odpowiednio dużo ogórków ukwasi). I tak naprawdę darowałabym sobie pisanie co roku o tej porze o tym jakże fascynującym zajęciu, gdyby nie fakt, że o tego czyli właśnie o pisaniu o kiszeniu ogórków i o tym, jakie to nudne zajęcie, rozpoczęłam  pisanie tego bloga. Równo 4 lata temu.

ogórki kiszone

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | 2 komentarze

Wonder ZOO

To taka gra na smartfona, jakby ktoś nie wiedział.  W ogólnym zarysie polega na tym, że dostaję kawałek ziemi, parę zwierzątek, parę budynków użyteczności zoologicznej i parę drzewek, troszkę forsy i zdecydowanie troszkę mniej diamentów. Z drzewek zbieram owoce (zawsze są to jabłka, z tym że z takiej palmy kokosowej mogę zebrać na raz zdecydowanie więcej jabłek niż z jabłoni), po czym je podlewam. Karmię zwierzęta, zbieram forsę jaką odwiedzający zostawiają przy zwierzętach i ewentualnie w sklepach, naprawiam psujące się budynki (co też kosztuje), dokupuję zwierzątka, drzewa owocowe, powierzchnię ogrodu i inne budynki, jakie mogą okazać się przydatne. Jeśli wypełnię postawione przede mną zadania dostaję bonusy.

Zwierzęta zasadniczo w tym ogrodzie zoologicznym nie chorują. Przynajmniej do czasu. Kiedy grający zdecyduje się zakupić lecznicę dla zwierząt – wówczas te zaczynają chorować na potęgę. Zdarza się, że gdy jedno zwierzę się leczy (a niektóre potrafią leczyć się bardzo długo), choruje już cała reszta. Pomyślałam sobie, że może to jest jakiś sposób na polską (i nie tylko) służbę zdrowia – gdyby tak polikwidować szpitale to może by ludzie przestali chorować?

wonder zoo

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Woda z truskawkami

– Mamo, kupisz mi wodę z truskawkami?

– Jaką wodę z truskawkami?

– Taką z reklamy.

– Nie wiem jaką z reklamy, bo ja telewizji nie oglądam.

– To chodź, pokażę ci.

– To ta. Kupisz?woda z truskawkami

– Woda z truskawkami? To popatrz: woda o smaku truskawkowym. Pamiętasz, co ci mówiłam o różnicy pomiędzy serkiem waniliowym a serkiem o smaku waniliowym? To tu jest podobnie. Zobacz skład chemiczny: woda, cukier, przeciwutleniacz – kwas askrobinowy, aromat, sok truskawkowy z zagęszczanego soku 0,1 procent. Wiesz ile to jest 0,1 procent

– Nie.

– To tysięczna część całości. Mało, prawda? Jeśli koniecznie chcesz wodę z truskawkami to ci mogę zalać truskawki wodą, chcesz? Tylko wątpię, żeby ci to smakowało.

– Chcę.

No to pokroiłam parę truskawek, zalałam wodą źródlaną i zostawiłam na godzinę. Kiedy miałam podawać, Dzieć poprosił, żeby jeszcze trochę soku z cytryny wycisnąć. To trochę, starając się jak najmniej, wycisnęłam. Spróbowałam przed i po. Faktycznie, odrobina soku z cytryny dodatkowo podkreśliła truskawkowość napoju.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Dlaczego najlepiej jeść w domu czyli NWO już puka do mych drzwi

Gotuję bo lubię, co więcej jako osoba zdrowa inaczej wiem, że powinnam zwracać większą uwagę na to, co jem niż ludzie zdrowi. Im więcej gotuję tym mniej chętnie jadam poza domem, bo tym mniej mi smakuje to, co jem gdzie indziej. Teraz zaś szykuje się kolejny powód, by unikać restauracji/knajp/barów: brak możliwości płacenia gotówką. Takie coś chce zafundować nam (konsumentom) Visa, która pragnie płacić restauracjom ciężkie pieniądze za to, by można było płacić u nich wyłącznie kartą. Ja rozumiem, że niektórym nie przeszkadza to, że banki i inne instytucje będą miały szczegółowy wgląd w ich zakupy, ale niekoniecznie mi zależy, żeby bank czy ktokolwiek inny wiedział co, gdzie i w jakich godzinach jadam/kupuję. Dlatego w restauracjach, w których mogę zapłacić wyłącznie kartą jadać i pijać nie zamierzam. Wpływu na wprowadzenie bezgotówkowych zakupów raczej nie mam, jak politycy bankierzy postanowią to wprowadzić to niewątpliwie wprowadzą, jak długo jednak mogę płacić gotówką, zamierzam to robić.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , | 2 komentarze

Znów o książce twarzy… i o poprawności politycznej

Moja twarz to twarz minionka, choć nie pamiętam jak ten konkretny ma na imię. W każdym razie kiedy się dziś na chwilę udało mi się zalogować na fejsbuka umieściłam to zdjęcie (bez podpisów, które są na blogu) jako swoje profilowe. I na osi czasu zamieściłam info, że jeśli ktoś z moich znajomych chciałby się ze mną skontaktować to jednak innymi kanałami, bo to konto zasadniczo jest zablokowane i odblokowuje się tylko na chwilę, chyba przez błąd w systemie. Faktycznie, ledwie to napisałam, znów dowiedziałam się, że moje konto wymaga ochrony, więc proszą, tym razem dla odmiany o numer telefonu.

zrzut

Nieco wyraźniej:

Weryfikacja tożsamości

Użyj telefonu do zweryfikowania konta

Numer telefonu, z którego korzystasz może zostać użyty do weryfikacji tylko jednego konta. Po wprowadzeniu numeru otrzymasz kod, który należy wprowadzić na Facebooku w celu weryfikacji konta.
Twój numer telefonu zostanie dodany do Twojej osi czasu. Możesz określić, kto może go zobaczyć. Aby dowiedzieć się więcej na temat widoczności różnych informacji na swojej osi czasu, zapoznaj się z zasadami ochrony prywatności.
Wprowadź numer telefonu komórkowego
I tu pojawia się pewne niezrozumienie z mojej strony. Przecież jeśli loguję się zawsze z tego samego sprzętu, bez VPNów, TORów i innych takich, to przeszkadzać powinien dopiero fakt, że próbowałam się zalogować ze sprzętu o innym IP niż dotychczas to przecież maila można wysłać. Na adres podany przy rejestracji. Po co jeszcze numer telefonu? Żeby sprawdzić, czy taki numer rzeczywiście jest zarejestrowany na osobę o personaliach Jukka Sarasti (czy jakich tam innych, które umieściłam w serwisie)? I jeśli podam jakiś numer (tym razem nie ma mowy o podawaniu nieistniejącego, bo mają mi SMSem dalsze instrukcje wysyłać) to następnym razem, jak odniosą wrażenie, że ktoś próbuje dostać się na moje konto, każą mi pesel podać? Odlepić naklejkę z kamery w laptopie i zbliżyć oko do kamery, żeby sobie zdjąć obraz koszykówki siatkówki oka? Czy wcześniej zbliżyć palec tak, żeby sfotografować linie papilarne? A może wystarczy jedynie skan dowodu osobistego i ewentualnie karty kredytowej z obu stron + pin do niej.
A teraz ciekawostka, jaką niedawno zasłyszałam. Czasami bezmyślnie przeglądam różne filmiki na YT, skacząc od jednego do drugiego, więc nie pomnę z jakiego tekst pochodził. Jak kto zna, słyszał, to proszę dać znać, umieszczę dodatkowe info. W każdym razie autor polecał tym, którzy jeszcze wierzą w niezależność netu i w wolność wypowiedzi w sieci, opisać na swoje osi czasu na FB wycieczkę rowerową, w czasie której rower się popsuł. Konkretnie chodziło o tę część, na której się trzyma stopy podczas jazdy. Oczywiście, podać z nazwy, że to o pedały chodzi. Po czym z zegarkiem w ręku czekać, po ilu minutach się dostanie bana. W trakcie filmu nie padały takie słowa jak „wojna”, „stan wojenny” czy rzeczone „pedały”. Gość zdaje się zarabia na filmikach na YT i niekoniecznie mu zależało na blokadzie konta. W każdym razie gdyby nie fakt, że mam już dość kontaktów z FB to założyłabym sobie tam bloga pod fikcyjnym nazwiskiem i opisywała życie matki malutkiego dziecka… by w pewnym momencie nie kupić temu dziecku pierwszego rowerka czyli rowerka biegowego. No wiecie, takiego bez pedałów. Jakby komuś zechciało się zrobić taki eksperyment, oczywiście ze zrzutami z ekranu i opublikować, to byłoby coś pięknego, gdyby rzeczowiće taki wpis o rowerku biegowym został usunięty.
Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | 2 komentarze

Masz babo placek

…z morelami

500 g mąki orkiszowej typ 720

3 żółtka

200 g masła

1 szkl. cukru kokosowego

2 łyżki esencji waniliowej

1/2 łyżeczki sody

4 łyżki śmietany 30%

morele

  1. Morele pokroić na ćwiartki (chyba że są bardzo małe, to na połówki).
  2. Na wysypanej mąką stolnicy stolnicy usypać kopczyk z mąki, zrobić w nim wgłębienie. Dookoła rozsypać cukier i pokrojone w kostkę masło. Do wgłębienia wlać żółtka, śmietanę i esencję waniliową.
  3. Szybko zarobić ciasto i wstawić do wyścielonej papierem do pieczenia blachy. Równo rozwałkować i ułożyć na nim ćwiartki moreli.
  4. Włożyć do rozgrzanego do 180 st.C piekarnika. Piec ok. 40 min.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | 2 komentarze

Ogólnopolski festiwal baniek mydlanych

…się odbył. Przy najbliższej mojemu miejscu zamieszkania galerii handlowej.  To się wybraliśmy. Dzieci się dobrze bawiły a ja przynajmniej nie musiałam gotować obiadu, bo się w galerii zjadło.

plakat

akcesoria

bańkę łap

bańki - małe i duże

w górę bańki

bańki

bańkii

 

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | Dodaj komentarz

Dalsze przygody z FB

W końcu złamałam się i wysłałam swoje zdjęcie. No dobrze, wysłałam zdjęcie, na którym wyraźnie widać było twarz. Następnie przez kilkanaście (dwadzieścia kilka?) godzin podczas prób logowania widziałam taki komunikat:

2017-07-14

Dla Czytelników ze słabszym wzrokiem:

Nie możesz się teraz zalogować.

Dziękujemy za przesłanie zdjęcia.Skontaktujemy się z Tobą, jak tylko zostanie ono sprawdzone.

Aktualnie Twoje konto jest zablokowane ze względów bezpieczeństwa.

W końcu, tak trochę z ciekawości weszłam na FB przez link przesłany mi przez administrację portalu. I nagle okazało się, że jestem już zalogowana i wszystko jest OK. A właściwie to będzie jak zmienię sobie hasło.

Okazało się jednak, że w pewnym momencie ktoś poza mną był zalogowany albo próbował zalogować się na moje konto. Czyli Wielki Brat czuwa i faktycznie coś przyuważył.

Odzyskanym dostępem do konta nie zdążyłam się długo nacieszyć, bowiem ledwie przejrzałam co nowego moi znajomi dodali, po raz drugi ujrzałam prośbę o zdjęcie. wysłałam to samo, co poprzednio… i znów mam zablokowane konto, dopóki zdjęcie nie zostanie sprawdzone.

Jukka.jpg

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | 2 komentarze

Jak się rozwieść z fejsbukiem

Ponieważ administracja FB wciąż domaga się ode mnie zdjęcia, którego ja wysyłać nie zamierzam, gdyż nadal nie widzę sensu tego posunięcia, postanowiłam zakończyć swoją przygodę z tym serwisem. Problem polega tylko na tym, że żeby móc usunąć swoje konto trzeba być zalogowanym. A jak tu się zalogować, kiedy nie pozwalają bez zdjęcia? I tak się kółko zamyka.

Tymczasem dostałam maila od FB z prośbą o powrót i linkiem mającym ułatwić mi zalogowanie. Rzecz w tym, że nadal, jak naciskam przycisk, który mam mi umożliwić zalogowanie (bez wpisywania hasła) trafiam na rozpoczętą procedurę przesyłania zdjęcia. W mailu jest jeszcze drugi link, w który mogę kliknąć, jeśli to nie ja bezskutecznie próbowałam się zalogować na swoje konto.  Nie ma tylko adresu, pod który mogłabym napisać dlaczego nie mogę/nie chcę się zalogować, bo ten adres, z którego przyszedł mail, jak wszystkie inne z tej strony to norepley. Czyli przekaz jest jasny: Jukka, wróć do nas… ale koniecznie ze zdjęciem twarzy, bo inaczej Cię nie wpuścimy na Twoje konto.

Czy ktokolwiek lepiej niż ja zaznajomiony z serwisem Marka Z. jest w stanie pomóc mi przeprowadzić procedurę rozwodową? Bo skoro nie mogę korzystać ze swojego konta, to jednak chciałabym je usunąć.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | 2 komentarze

O próbie wyłudzenia danych

Stało się. Założyłam konto na fejsie. W dodatku pod nazwiskiem. Ot, na zebraniu w szkołach coś mówili i zakończyli: szczegóły na naszym FB. Z doświadczenia wiem, że fatalnie się przegląda strony kiedy się nie jest zalogowanym a czasami wręcz strona nie dopuszcza do obejrzenia swojej zawartości bez zalogowania. Tylko jeśli to są strony, które chcę przejrzeć z ciekawości to moja ciekawość może poczekać, ale jeśli to informacje dotyczące jakiegoś zebrania w szkole, to nie chciałabym widzieć ich po czasie.

Założyłam więc sobie to konto, poznajdywałam tych znajomych, którzy znają mnie z nazwiska, pozapraszałam, poczytałam co piszą u siebie… i tak po tygodniu eksploracji FB, kiedy byłam zalogowana ale na chwilę przerwałam, by przejrzeć coś innego, ujrzałam informację, że na moim koncie odnotowano podejrzany ruch, z związku z czym:

2017-07-12 (2)

Jakby kto miał problemy z odczytaniem, cytuję:

Prześlij swoje zdjęcie

Prześlij swoje zdjęcie, na którym wyraźnie widać Twoją twarz.

Po przesłaniu nam zdjęcia sprawdzimy je i na trwale usuniemy z naszych serwerów.

I tak mnie zastanawia pod jakim kątem chcą sprawdzać moje zdjęcie, bo zdjęcia profilowego nie wstawiałam, więc w sumie to nie ma znaczenia, czy prześlę zdjęcie swoje czy kogoś innego.

Dziś już nie będę próbowała się zalogować na FB ale jeśli w następnych dniach takie prośby będą się powtarzać będę musiała wrócić do przeglądania fejsa bez zalogowania. Czemuś bowiem nie wierzę w trwałe usunięcie mojego zdjęcia (które nie bardzo wiadomo pod jakim kątem zostanie sprawdzone) z „naszych serwerów”. Zresztą, może ze swoich usuną ale nim to zrobią umieszczą je na cudzych…

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | Dodaj komentarz