O paranojach

Przytyłam przez Święta. I nadal tyję. I co gorsza, ciągle jestem głodna. Samopoczucie psychiczne – fatalne, jak podczas ciąży, zwłaszcza podczas tej drugiej. Dziś spotkałam sąsiadkę z klatki i ta z uśmiechem mnie zapytała czy zaciążyłam… bo czemuś ładniej wyglądam. Ładniej wyglądałam o tyle, że tapetuję twarz (tylko tapetą jednobarwną) wyłącznie jak wyruszam gdzieś dalej poza granice osiedla. Na zakupy i spacer po okolicznych podwórkach nie widzę takiej potrzeby… No, ale tej ciąży to się przestraszyłam. No i zrobiłam sobie test. Wyszła jedna kreska, a ja w przeciwieństwie do Bridget Jones czytam instrukcje obsługi, więc wiem, ile kresek oznacza ciążę. I tylko nie wiem dlaczego nie wierzę temu testowi. Co jest o tyle bez sensu, że owszem, jeśli liczyć, kiedy ostatnio krwawiłam, to niby mogła by wyjść ciąża… z tym że nawet słonie tak długo ciąży nie noszą. No i w sumie nie wiem, co mi jest a tyję… i chodzę ciągle wqrwiona.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s