O gotowaniu

Może dla niektórych to banalne, ale ja dopiero dziś po raz pierwszy po ludzku ugotowałam biały ryż na sypko. Tak naprawdę na sypko. Dotąd zawsze wychodziły mi większe lub mniejsze paćki. Gdzieś tak u zarania dziejów, kiedy ryż w torebkach był rzadkością, gotowało się w domu rodzinnym ryż na głębokiej wodzie, czyli po paru(nastu) minutach gotowania się odcedzało. Jak wychodziło – zależało od czasu gotowania, ale stanowczo zbyt często ziarenka ryżu zdążyły już przybrać kształt literki x. Potem nadszedł czas ryżu w torebkach i to było piękne… bo wygodne. A ryż się najczęściej rozgotowywał. Później gdzieś, chyba na jakimś opakowaniu ryżu (już nie w torebkach), wyczytałam, że żeby po ludzku ugotować szklankę ryżu wsypujemy do 2 szklanek gotującej się wody i gotujemy dopóki ta woda się nie wchłonie/nie odparuje. Czyli gotujemy bez przykrycia. I tak gotowany też cokolwiek paciajowaty wychodził. Ostatnio zaś wyczytałam w książce, o której tutaj napiszę, jak ją skończę czytać, że żeby ugotować ryż na sypko bierze się 1,5 szklanki wody na szklankę ryżu i gotuje pod przykryciem na małym ogniu. Pokrywka musi być oczywiście z otworkiem odprowadzającym powietrze. Faktycznie, wyszedł sypki jak nigdy wcześniej, ugotowany al dente – jakbym to powiedziała ja albo niedogotowany – jak by to ujął Małżonek. Radość trwała krótko – taki ładnie sypki ryż Dzieciątka ładniej rozsypywały po pokoju niż taką nieładnie ugotowaną paciaję.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s