O dobrym początku dnia

Na ogół na śniadanie jem coś słodkiego do kawy. Jeśli to jednak jest wafelek ryżowy z serkiem mascarpone, to też traktuję to jak coś słodkiego. Jeśli jednak mój dół jest głębszy niż zazwyczaj to jednak taki serek jawi mi się zdecydowanie za mało słodki. Ponieważ zaś mam nadspodziewanie duży zapas lawendy, nie waham się jej użyć. Tak więc taki serek mascarpone, zanim pokryję nim wafelka mieszam z ksylitolem (w końcu fakt, że ma być słodkie nie oznacza jeszcze, że ma mieć wysoki indeks glikemiczny) i szczyptą suszonej lawendy. I już mam podwójnie aromatyczne pierwsze śniadanie – aromatyczne espresso i wafelka z aromatycznym smarowidłem. Jeśli do tego będę miała dobrą książkę (bo ja z tych, to to do kawy najbardziej lubią dobrą lekturę, a do dobrej lektury dobrą kawę) to początek dnia mogę uznać za udany. Co bynajmniej nie oznacza, że reszta dnia taka będzie.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „O dobrym początku dnia

  1. zosiako pisze:

    ostatnio w kuchni buszujesz 🙂 podziwiam i zazdraszczam bezczelnie mówiąc. Może gdzieś napatoczył Ci się Sprawdzony przepis na wafle belgijskie lub na stroopwafel ??

    • jukkasarasti pisze:

      Nie ostatnio. Cały czas. Codziennie robię sobie śniadania, pierwsze i drugie, codziennie gotuję obiady i robię jakieś kolacje. Przestałabyś zazdraszczać, gdybyś zobaczyła porządek, jaki panuje u nas w mieszkaniu :/
      Sprawdzonego przepisu nie mam, nawet nie wiem co to stroopwafel. Mam za to niesprawdzone przepisy na gofry belgijskie i parę innych belgijskich rzeczy 😉

  2. lilit8 pisze:

    Zazdroszczę Ci czytania książek przy śniadaniu. Też bym tak chciała! Ranną porą potrafię skupić się tylko na utrzymaniu kubka w ręku 😉

    • jukkasarasti pisze:

      Ja tylko na książce – ile pomaga mi w tym kawa 🙂 Gorzej, jak mnie książka wciągnie tak, że zorientuję się, że to już czas na południową kawę a ja nic nie zrobiłam tylko czytam 😉

  3. annaa72 pisze:

    Zawsze człowiekowi smaku narobisz. Też bym pożarła coś słodkiego. 🙂

    • jukkasarasti pisze:

      Skoroś na diecie kup sobie śliwki. O tej porze roku powinny być już bardzo słodkie. I naturalnie bezglutenowe 😉
      Ja mam doła i znów się truję cukrem i jego pochodnymi, czyli znów sobie zrobię karmel solony :/

  4. zosiako pisze:

    dobre śliwki nie są złe 🙂 dzisiaj kupiłam – pyszne. a stroopwafel są to po 2 cieniutkie wafelki przełożone różnym nadzieniem. szukam takich cieniutkich wafelków. są to najczęściej ciemne wafelki, a moje ulubione posypane są cynamonem z obu stron.

  5. zosiako pisze:

    http://lmgtfy.com/?q=stroopwafel
    spróbuj tego linka 🙂 ostatnio tak mnie mój dzieć starszy zaskoczył 🙂

    • jukkasarasti pisze:

      Link ciekawy. Taki, że znów powiało Rokiem 1984 😉
      A to już teraz wiem, że ciasteczka karmeLove i im podobne to właśnie te strupy wafllowe. Ale raczej testować nie będę… chociaż, ze mną to nigdy nic nie wiadomo – im bardziej się będę zarzekać, tym bardziej kiedyś zrobię 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s