Archiwa tagu: maliny

Tort waniliowy

Nie lubię wyrzucać jedzenia. Nie, żeby mi się to nie zdarzało, ale zasadniczo staram się tego nie robić. Zwłaszcza jeśli na to jedzenie wydam trochę pieniędzy. Kiedy więc zauważyłam, że czas malin się kończy i te osiągają już ceny trochę … Czytaj dalej

Opublikowano domowe wypieki, słodkości | Otagowano , , , , | 2 Komentarze

O letnich przekąskach, do zrobienia także jesienią. Tym razem bez zdjęć

Sałatka z malin Maliny, ser kozi i rukolę wrzucamy do miski. Owoce i rukolę oczywiście uprzednio płuczemy. Doprawiamy posiekanym, świeżym tymiankiem i lawendą. Następnie polewamy dresingiem złożonym z octu z kwiatów bzu czarnego oraz oleju rzepakowego extra vergine. Zajadamy. Najlepiej … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | 2 Komentarze

O wiosennych śniadaniach

Wiosna przyszła, nie ma na to rady. Czas więc, by i na stole zagościła. Oczywiście nie zamierzam kupować żadnych nowalijek, albowiem od dawna już wiem, że nowalijki w niewielkich ilościach nawet nie są niezdrowe. Więc wolę sparciałe starocie (marchewki, pietruszki, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

O ustach Stalina III

Sezon malinowy trwa w najlepsze, więc Starasti wciąż próbuje malin w wersji słodszej od malin. Tym razem był to koktajl malinowo-bananowy, a więc nie tylko pysznie, ale i banalnie prosto. Koktajl ów zrobiłam w sposób następujący: do blendera wrzuciłam (uprzednio … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz

O ustach Stalina II

Tym razem deser malinowy słodszy od malin… ale jak tak do niego własne usta przyłożyć, to gorąco od tego kontaktu bynajmniej się nie robi. Wręcz chłód tundry syberyjskiej poczuć można. Tylko nie wiem, czy na Syberii rosną maliny. Deserem tym … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

O ustach Stalina

Niech żyje nam towarzysz Stalin, co usta słodsze ma od malin – śpiewano w czasach młodości mojej rodzicielki. Kiedy więc widzę jakieś desery z malinami nieodmiennie próbuję ich kosztować, zastanawiając się, czy tak słodkie usta miał towarzysz Stalin. Refleksje takie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | 2 Komentarze

O profanacji

Jestem biedna. Niemalże biedniutka jak mysz kościelna… W każdym razie tak się czuję gdy przeglądam niektóre FiKowe przepisy. Z jednej strony język ucieka tam gdzie nie powinien, z drugiej — stan konta mówi, że mu się te przepisy nie podobają. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , | 2 Komentarze