Archiwa tagu: bezgluten

Pieguski

Swojego czasu uwielbiałam. Zwłaszcza orzechowe, z wyraźnym smakiem orzechów laskowych. Potem zaczęłam czytać składy chemiczne gotowej żywności. Po latach tej praktyki na wiele delicji, dawniej z taką ochotą zjadanych, patrzę już bez emocji. Kiedy jednak ujrzałam przepis na domowe pieguski, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , | 3 Komentarze

Frytki

Czyli coś, co lubią niemal wszystkie dzieci. Moje także. Zdarzało mi się więc kupować im jakieś kiedy jedliśmy poza domem. Problem pojawił się od kiedy w najbliższej galerii handlowej jadłodajnie z pizzą, frytkami i niepamiętamjużczym zastąpiono restauracją pod złotymi łukami … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | 4 Komentarze

Omlet

Wiem, danie tak banalne, że aż boli. Tylko ja nigdy wcześniej sobie czegoś takiego nie robiłam. Owszem,  dawno dawno temu zdarzało mi się smażyć coś, co nazywałam omletem, ale to były po prostu wymieszane resztki z panierowanych kotletów, ryb etc. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

O sprośnych wariacjach XXVII czyli zielono mi

Wiosenna zielona jaglanka 0,5 szkl. kaszy jaglanej 1,5 szkl. wody 2 banany 1 łyżka łagodnego miodu (lipowy, faceliowy, rzepakowy etc.) 1 czubata łyżka młodego jęczmienia 1 czubata łyżka oleju kokosowego virgin 1. Kaszę uprażyć w suchym garnku o grubym dnie. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | 1 komentarz

Jabłkowy kisiel domowy

Zamarzył się Dzieciom kisiel. Tak naprawdę nie wiem, jaki jedzą w przedszkolu czyli czy kucharki same przyrządzają ten deser czy robią z gotowców. Ustaliłam jedynie, że kisiel przedszkolny jest w wersji do jedzenia a nie (jak to czasem bywa na … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | 13 Komentarzy

O zimowych deserach czyli jabłka zapiekane z miodem i migdałami

Właściwie to by mogły być jesienne, ale wówczas jabłka je się  ze smakiem, bez żadnych zbędnych dodatków. Tymczasem kiedy się wraca z zimowego spaceru dobrze jest zjeść jakiś deser na ciepło. I żeby nie tylko temperaturą rozgrzewał, ale na przykład … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | 2 Komentarze

O sprośnych wariacjach XXVI czyli dlaczego w minione święta znów przytyłam

Za dawnych czasów nie wyobrażałam sobie Bożego Narodzenia bez kutii. Kiedy zmieniłam stan cywilny i miejsce zamieszkania takie święta stały się faktem, Małżonek bowiem z góry zapowiedział, że ani kutii ani klusek z makiem (to z rodzinnych stron mojego ojca … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , | 2 Komentarze

O czasopismach kobiecych

Kupuję choć nie czytuję. Czasem po prostu nie mogę nabyć jakiegoś filmu czy innego gadżetu, bez zakupienia dołączonego do niego czasopisma. W ten oto sposób stałam się posiadaczką grudniowego numeru Elle – po prostu spodobał mi się kalendarz, który nabyłam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | 1 komentarz

O sprośnych wariacjach XXIV

Jaglanka z sardynką czyli nie zawsze musi być słodko 0,5 szkl. kaszy jaglanej 1,5 szkl. wody mała puszka sardynek w sosie własnym dymka ze szczypiorem odrobina soli kamiennej pieprz sok z cytryny olej lniany tłoczony na zimno Kaszę ugotować w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

O sprośnych wariacjach XXIII

Powiadają, że soki owocowe są bezwartościowe, bo to, co najcenniejsze w owocach, czyli błonnik, pozostaje w wytłoczynach. Zwłaszcza bezwartościowe są – podobno – soki odwirowywane, bo soki, żeby już miały jakąś wartość to trzeba wyciskać. Kiedy się posiada taką wiedzę, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , | 4 Komentarze