Torcik truflowy

Tortów robić nie umiem. Nie widzę też specjalnej potrzeby ich robienia, bo nie przepadam za tymi ciastami. Czasem jednak trzeba. Trzeba, bo np. Dzieć sobie wymyślił, że dla babci z okazji jej święta tort ma być. No to zamiast robić wypasionego knota poszukałam przepisu na coś, co w nazwie ma tort i jest proste do zrobienia czyli tort a raczej

Torcik truflowy

270 g czekolady min. 70%

170 g masła

150 g cukru brązowego (tu demerata ale to z braku muscovado)

4 jajka od kur z wolnego wybiegu

150 g mąki orkiszowej typ 720

tort

1. 170 g czekolady stopić w kąpieli wodnej. Przestudzić

2. Oddzielić białka od żółtek. Z białek ubić sztywną pianę.

3. Masło utrzeć z cukrem na pulchną masę.

4. Do masy stopniowo dodawać czekoladę i żółtka.

5. Zwolnić obroty miksera i stopniowo dodawać mąkę.

6. Do ciasta wmieszać delikatnie pianę z białek.

7. Wyłożyć ciasto do wysmarowanej masłem i wysypanej kakao tortownicy ø23 cm (albo do formy silikonowej stosownej wielkości) a następnie do rozgrzanego do 180 st. C piekarnika. Piec 35 min.

8. Wystudzone cisto polać stopioną tabliczką czekolady.

tort z kawą

źródło przepisu: Kulinarny Atlas Świata Gazety Wyborczej, Belgia

Reklamy
Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , | 6 Komentarzy

White Tuesday

Tyyyyyyle śniegu napadało, wszędzie czysto(?), wszędzie biało,

WP_20180116_11_59_41_ProWP_20180116_11_59_34_Prozima, zima, zima, karmnik(1)

aż zaśpiewać by się chciało:

Zima, zima, zima, pada, pada śnieg

Zjeżdżam z górki saneczkami,

Z zimna dzwoniąc ząbeczkami

Dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń

zima, zima, zima

 

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | 15 Komentarzy

Jak przeżyłam Blue Monday

Ktoś kiedyś sobie stworzył algorytm, z którego mu wyszło, że trzeci poniedziałek stycznia jest najbardziej depresyjnym dniem roku. Od lat przyjęło się więc, że w ten dzień wszelkie media to tym trąbią od samego rana, więc człowiek ledwie wstanie, włączy radio (czy – w zależności od preferencji – przejrzy media społecznościowe na smartfonie), wie już, że będzie miał ciężki dzień. W ten oto sposób, na zasadzie samosprawdzającej się przepowiedni, trzeci poniedziałek stycznia rzeczywiście stał się najbardziej depresyjnym dniem jeśli nie roku to co najmniej najbliższych kilku miesięcy. Co więc zrobiłam, żeby mój Monday nie okazał się Blue? Postanowiłam przemalować go.

Przy czarnej kawie i cieście czekoladowym z czarną porzeczką (niestety z cukierni ale nie zawsze jest czas na samodzielne wypieki) delektowałam się Nokturnami.

1 blumonday

Gdzieś w tle delikatnie unosiły się dźwięki czarnej muzyki

Za oknem zaś – jak każdego dnia o tej porze roku – mogłam obserwować czarne główki, czarne skrzydełka i czarne ogonki posilających się sikorek.

3blue monday

W ten oto sposób zamiast dołować się z okazji Blue Monday przeżyłam Black Monday czyli – jak dla mnie – dzień jak co dzień.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , | 4 Komentarze

26. finał WOŚP w Toruniu

DSC00423

Byłam z Dziećmi w SP nr 16 oraz w galerii handlowej. W szkole zobaczyłam pokaz break dance, kilku rzeczy nie zobaczyłam, bo musiałam zostawić Potomstwo by rozmienić pieniądze tak, by każde z nas mogło coś powrzucać do puszek. Dzieci, poza tym, że mogły poćwiczyć na rozmaitych sprzętach, mogły też uczyć się podstaw ratownictwa medycznego. Nie tylko mogły uczyć się na manekinach jak wykonywać masaż serca i sztuczne oddychanie zarówno na dorosłych jak i na niemowlętach. Mogły też posłużyć za żywych modeli, na których opatrywano poparzone dłonie czy otwarte zranienia. W innej sali odbyło się przedstawienie „Moralność pani Dulskiej”, na które – nawet gdyby było w gwiazdorskiej obsadzie – nie wybrałabym się, gdyż kontakt z tą sztuką lata temu w szkole wystarczył mi na całe życie.

DSC00412

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

DSC00421

Prosto ze szkoły cała nasza trójka udała się do pobliskiej galerii handlowej, gdzie torunianie bili rekord wioślarski. Oczywiście także dla WOŚP. Popłynęłam i ja, dowiadując się, że jestem w dużo gorszej formie niż rok temu. Nie wiem tylko czy chodzi o formę fizyczną (faktycznie gorzej zniosłam przepłynięcie 500 m na symulatorze łodzi) czy intelektualną (nie zapamiętałam, że już rok temu było tak źle). Ważne, że popłynęłam. I że Toruń, podobnie jak w zeszłym roku, zwyciężył. Dzieci jak chciały mogły się pościgać płynąc na odległość 100 m. W galerii gościły także znane toruńskie osobistości z Prezydentem Miasta na czele.

Po spełnieniu powinności wobec noworodków, na które gra Orkiestra, wróciła do domu do tak przyziemnych czynności jak robienie obiadu.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano | 8 Komentarzy

Po Ci tel

Kupuje człowiek przez internet różne rzeczy, różne formularze wypełnia i w niejednym miejscu numer telefonu zostawia. I już przestał się dziwić, że czasem otrzymuje dziwne SMS-y. Były już SMS-y namawiające mnie do odebrania kilkudziesięciu tysięcy złotych, bywają SMS-y od wróżki, która pisze mi o mężczyźnie, który mnie kocha albo o dwóch mężczyznach, którzy kochają, czasem obiecuje pieniądze czasem straszy katastrofą. Wszystko to, jeśli tylko w odpowiedzi wyślę SMS-a o wartości jakichś 2,5 zł. Zawsze na końcu jest adres strony, na której mogę się wymiksować z otrzymywania niechcianych SMS-ów. Tych dotyczących wygranej już nie dostaję, z wróżki nie rezygnuję, bo czasem jak mam gorszy dzień lubię poczytać o mężczyźnie, który poświęci dla mnie wszystko i otoczy opieką… Niech tylko przestanie pisać do wróżki i zwróci się bezpośrednio do mnie, to ja go nie odtrącę. Pod warunkiem oczywiście, że opieką otoczy także moje Dzieci i Małżonka.

Ostatnio jednak zaczęłam dostawać SMS-y trochę mniej przyjemne w tonie. Na przykład takie: sms

Cóż, gdyby przyszło mi do głowy odpowiedzieć na tego SMS-a, naturalnym byłoby zadanie mi pytania (utrzymanego w konwencji cytowanego SMSa): po Ci oczy, jak SMS nie czytasz? Teraz jest juz zaPOZNO jestes 24,6zl do tylu.

Może i te 24,6 zł to nie majątek ale wolę za nie kupić 25 dag przyzwoitej KAWY niż pobrać SMS-a, za którego miałabym otrzymać PIENIĄDZE. Więc chyba na stronę regul.pl będę musiała się wybrać by poczytać jak przestać otrzymywać takie miłe SMSy… zwłaszcza że może się zdarzyć, że Dzieć nieświadomie odpowie na takiego SMS-a.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | 2 Komentarze

Na rozmnożenie

– Dzięki za kartkę – powiedziała gdy przeczytała już podpis Błażeja pod urodzinowymi życzeniami. – Jeśli już jednak udzielasz wsparcia finansowego mogłoby ono być nieco bardziej konkretne.

Mężczyzna ze zdziwieniem spojrzał na Karolinę, nie mając pojęcia o jakim wsparciu przyjaciółka mówi. Potem spojrzał na kartkę, którą sam jej wybierał. Dopiero teraz dostrzegł wkomponowaną w bukiet monetę jednogroszową.

– Masz rację. – Uśmiechnął się. Sięgnął do kieszeni, chwilę w niej poszperał i wyjął kolejnego grosza i rzucił w kierunku kobiety. – Trzymaj. Na rozmnożenie. Ja tymczasem wylatuję na dwa tygodnie do Londynu pomnażać swoje pieniądze.

Karolinie nie udało się chwycić grosika, a kiedy przyjaciel wyszedł myśli jej zaprzątnięte były innymi sprawami niż szukanie monety „do rozmnożenia”.

***

– Cześć Karola, co u ciebie? – zapytał Błażej, dzwoniąc do przyjaciółki dwa tygodnie później.

– Wróciłeś już z Londynu? – zapytała nie próbując nawet odpowiedzieć na jego pytanie.

– Tak, właśnie wysiadłem z samolotu. Więc jak żyłaś beze mnie przez te dwa tygodnie?

– Wpadnij, to zobaczysz – usłyszał poirytowany głos w słuchawce.

O nic więcej nie mógł dopytać, bo od razu przerwała połączenie. Pojechał więc do siebie, wziął prysznic, przebrał się w czyste rzeczy, zabrał ze sobą ulubione czekoladki Karoliny licząc na wspólną kawę i dwie godziny od przylotu meldował się u przyjaciółki. Ledwie wszedł do kawalerki, w której mieszkała zobaczył, że wszystkie wazony, wiaderka a nawet szklanki w mieszkaniu wypełnione są jednogroszówkami.

– Musisz się aż tak rozmienić na drobne? – zapytał na ten widok.

– Ty się mnie o to pytasz? – warknęła. – A kto mi dał tego grosza na kartce urodzinowej i tego drugiego na rozmnożenie? Dałeś to się rozmnażają. Każdego dnia podwajają swoją ilość.

Już miał coś powiedzieć kiedy usłyszał dziwny dźwięk. Rozejrzał się dookoła i zobaczył jak z każdego naczynia, które jest wypełnione więcej niż w połowie wysypują się groszówki.

 

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano | Dodaj komentarz

Widok przed oknem

ćma

…czasem kiepski komórek lepszy jest niż bardziej wypasiony aparat, z tej prostej przyczyny, że jest pod ręką. Więc czasem wolę zdjęcie takiej jakości niż żadne.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | 2 Komentarze

Nie masz pomysłu na wpis – zamieść zdjęcia dzióbków

Podobno najbardzej lajkonośne obok food pornów są właśnie zdjęcia z dzióbkiem. Nie wiem czy ten njus jest nadal aktualny, bo czytałam go chyba ponad rok temu i w dodatku dotyczył instagrama a nie blogów ale co mi szkodzi polansować się na blogu. A nuż podziała… Food porn już w tym roku był, czas więc na dzióbki. Podziwiajcie i lajkujcie.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | 2 Komentarze

Czekam na wiatr co rozgoni

…ciemne smogowe zasłony,

stanę wtedy na raz ze słońcem twarzą w twarz.*

Tymczasem, skoro i tak muszę z domu wychodzić fotografuję tę posmogową szadź, z nadzieją, że wkrótce będę ją mogła już tylko na zdjęciach oglądać. Cóż z tego bowiem, że jest piękna, skoro jak wychodzę to muszę brać wdech przez szalik po czym opuszczać go, by móc zrobić wydech nie ryzykując zaparowania okularów.

*parafraza „Krakowskiego spleenu” Maanamu

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Popołudniowe spacery

Zimę lubię. Pod warunkiem, że jest mroźna i ze śniegiem. Jeśli taka nie jest, to irytują mnie krótkie dnie. Ledwie człowiek wstanie, trochę się i dom ogarnie i chce wyjść na popołudniowy spacer, to się okazuje, że jest już wieczór. Jeśli jednak niebo jest bezchmurne, to wyglądający zza bezlistnych gałęzi drzew księżyc wynagradza wczesną ucieczkę słońca.

księżyc zza krzaka

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | 2 Komentarze