Gwiezdne walki

…czyli wspomnienia z tej części Copernikonu, na którą można się było dostać bez wejściówki. To było w niedzielę, dzień wcześniej w tym miejscu była postapokalipsa. W jak najbardziej dosłownym tego słowa znaczeniu – sądząc po ilości ludzi, apokalipsy nie przeżył nikt, z wyjątkiem organizatorów. Na Star Wars dla dzieci było już trochę chętnych.

14

Reklamy
Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Jak straciłam prawo do zasiłku 500+

500-

Obrazek | Opublikowano by | Otagowano | Dodaj komentarz

Szpinak z suszonymi pomidorami

Szpinak z suszonymi pomidorami

1 pęczek świeżego szpinaku

1 słoiczek suszonych pomidorów

3 ząbki czosnku

2 jajka

sól, pieprz

1. Szpinak umyć, wyciąć korzenie, posiekać zblanszować.

2. W głębokiej patelni o grubym dnie rozgrzać (ale bez przesady) 2 łyżki oleju z suszonych pomidorów. Na olej wrzucić zblanszowany szpinak, wymieszać.

3. Po chwili duszenia dodać grubo posiekane suszone pomidory.

4. Po kolejnej chwili – zmiażdżony czosnek oraz sól i pieprz.

5. Kiedy nadmiar wody już odparuje dodać rozbełtane widelcem jaja i chwilę smażyć.

szpinak z pomidorami

 

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Radio

Tak naprawdę to radio w dużej mierze ukształtowało moje gusta zarówno muzyczne jak i literackie. Skoro się było najmłodszym (czyt. nie mającym nic do powiedzenia) członkiem rodziny, w której był przez długi czas tylko jeden telewizor, to na kształtowanie się gustów filmowych trochę brakło szans. Więc słuchałam radia. To właśnie dzięki temu medium poza zapoznaniem kilkorga wybitnych wykonawców muzyki, pokochałam audiobooki, poznałam twórczość wielu pisarzy, których książki towarzyszą mi do dziś. W miarę upływu czasu coraz mniej słuchałam radia bowiem skończyła się era audycji autorskich, stacje zostały sformatowane, coraz mniej w nich miejsca było na osobowość prowadzącego, coraz więcej papki. I muzyka bez przerwy ta sama. Niemniej jednak słuchałam radia tuż przed wyjściem do pracy, bowiem na bieżąco podawali tam czas i aktualną prognozę pogody.

Trochę mi tego radia zabrakło kiedy przeprowadziłam się do Torunia ale przy małych dzieciach nie bardzo się opłacało kupno, bo to i strach czy Dzieć nie uszkodzi i nie bardzo wiadomo czego słuchać, skoro słuchają też Dzieci. W końcu jednak, kiedy potomstwo podrosło zakupiłam sobie prosty tani sprzęt, na którym nie tylko radia mogę posłuchać ale i płyt CD czy kaset magnetofonowych. Wiem, dziś zarówno muzy, jak i radia słucha się przede wszystkim z internetu, tylko ja naprawdę nie widzę powodów, by ciągle być podłączona do sieci. Więc kupiłam sobie ten sprzęt i co rano słuchałam Radia Zet Gold, bowiem była to stacja, której najlepiej się słuchało, ponieważ wszystkie inne były zagłuszana jakimiś szumami. Ceniłam zetkę, bo reklamy tam były regularnie co pół godziny, muza zróżnicowana i generalnie w okolicach mojego gustu. Czyli zasadniczo wszystko było w porządku… do wakacji. Wówczas bowiem – jak to w każdych mediach bywa – nastąpiła zmiana ramówki na wakacyjną. Ale i to dało się przeżyć, jak długo trwała nadzieja, że po wakacjach wszystko wróci do normy. Nie wróciło. Wrócili jedynie prowadzący, natomiast Radio Zet Gold znikło. W jego miejsce pojawiło się Melo Radio, dla przyjaciół Melo. Muzyka w Melo Radio (zdecydowanie nie jestem jego przyjaciółką, więc skracać nie będę) to muza relaksacyjna, hasło przewodnie: nie spiesz się, zdążysz. Cóż, kiedy rano budzę się i wciąż jeszcze jestem nieprzytomna, to jednak bardziej potrzebuję solidnego kopa niż informacji, że mam się wyluzować, jeśli sprzątam w rytm muzyki, istnieje niebezpieczeństwo, że usnę w trakcie. Co więcej, reklamy w Melo Radio pojawiają się z częstotliwością dowolną (stanowczo zbyt dużą), więc nie są już dla mnie komunikatem, że zbliża się pełna godzina lub wpół do pełnej. W tych okolicznościach przyrody nasuwa się proste rozwiązanie: znaleźć sobie inną stację do słuchania. Problem polega jednak na tym, że choć Radio Zet Gold zostało zastąpione innym tworem, to nadal jest to jedyna stacja, którą odbieram bez zakłóceń. I cóż tu robić, jak żyć, jak się zmotywować do wykonywania codziennych obowiązków?

 

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | 6 Komentarzy

O sprośnych wariacjach XXIX

Jesienna jaglanka z węgierkami

porcja dla 3 osób

0,75 szkl. kaszy jaglanej jaglanka śliwkowa

2,25 szkl. wody

1 łyżka oleju kokosowego

ok. 0,5 kg węgierek

cynamon

cukier kokosowy (opcjonalnie)

Kaszę podprażyć w garnku o grubym dnie. Zalać wrzącą wodą i gotować pod przykryciem. Kiedy wchłonie prawie całą wodę dodać olej kokosowy, wydrylowane śliwki i cynamon. Jeśli śliwki są nie dość słodkie można dodać łyżkę cukru kokosowego. Przykryć i gotować do całkowitego wchłonięcia się wody. Przełożyć do miseczek i jeść póki gorące.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Sprzątanie Świata w Toruniu

Właściwie to nie wybierałam się tam. Małżonek wynalazł w gdzieś w necie to wydarzenie, więc zamiast kazać Dzieciom posprzątać w końcu ich pokój wyciągnął nas na Rynek Nowomiejski na sprzątanie świata połączone z ekouświadamianiem dzieci oraz oczywiście z konkursami, w których można było wygrać drobne nagrody. Było więc m.in. owijanie dzieci (jakby nie patrzeć toksyczną) folią aluminiową czyli przebieranie ich za roboty; było bieganie w maseczkach ochronnych (dzieci) i maskach przeciwgazowych (rodzice) i wrzucanie piłeczek z wielkiego kosza do mniejszych koszyków; była ruleta, w której losowało się pytanie dotyczące zasad segregacji śmieci czy slalom z dużą piłką pomiędzy słupkami. Poza tym dzieci mogły sobie wsiąść do śmieciarki… co mi przypomniało, że w czasach, kiedy ja byłam w wieku moich dzieci na śmieciarce z tyłu zawsze jeździł facet stojąc na takim stopniu czy co to tam było i marzeniem wielu chłopców, jeszcze zanim zaczęli marzyć o zostaniu strażakami, było zostanie śmieciarzem. Teraz to te śmieciarki zdecydowanie inne i już nikt z tyłu nie stoi i nie pilnuje, żeby się śmieci nie wysypały. Poza tymi atrakcjami było edukacyjne przedstawienie o człowieku, który nie chciał nic zmieniać w swoim samochodzie więc zasmradzał okolicę dopóki samochód nie padł dzieci zaś mogły się wykazać kreatywnością robiąc kawkę. Niestety, nie taką w filiżance tylko takiego ptaszka z rolki po papierze toaletowym. Mnie przypadło w udziale bieganie w masce gazowej, w której mało się nie udusiłam. Zdjęć w tej kreacji nie mam albowiem Małżonek był w tym czasie gdzie indziej z innym Dzieciem. Przynajmniej uniknęłam uprzejmego: o, zgoliłaś brwi?

Dzieci bawiły się świetnie, nagród dostały całe mnóstwo po czym kiedy już przyszły do domu w ramach sprzątania swojego pokoju poczyniły w nim jeszcze większy bałagan. I na cóż im ta cała wiedza teoretyczna, którą posiadają?

 

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | 2 Komentarze

15 września – Międzynarodowy Dzień Kropki

kropka

Obrazek | Opublikowano by | Otagowano , | Dodaj komentarz

16-20.10.2017

Te daty muszę sobie zaznaczyć w kalendarzu. Muszę pamiętać, by w tych dniach nie zakupić nic przez internet, nie dokonywać wirtualnie żadnych płatności. I kartę płatniczą zostawiać gdzieś w mieszkaniu, z dala od moich ócz. To tak w odpowiedzi na kampanię społeczną, której celem jest wspieranie płatności bezgotówkowych.

pieniądze

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | 6 Komentarzy

Jak jednego dnia pokochałam i jeszcze tego samego dnia znienawidziłam pudding z tapioki

Od lat wiem, że jestem nietolerancyjna. Konkretnie – nie toleruję mleka. Co nie przeszkadzało mi zjeść dwa razy z rzędu ryżu na mleku. W ten oto sposób zrobiłam sobie kuku. Po prostu mój układ trawienny się zbuntował. I w sumie miał rację. Teraz więc, w ramach pacyfikacji buntu przechodzę na dietę bezglutenowo-bezmleczną. Jak mi się przez okres paru tygodni nie poprawi trzeba się będzie skonsultować z lekarzem. Tymczasem jednak trzymam dietę. Już drugi dzień. Jutro będzie trzeci.

W ramach tej diety postanowiłam zrobić sobie i Dzieciom na śniadanie

podwójnie kokosowy pudding z tapioki

W tym celu namoczyłam 135 g (trochę ponad połowa szklanki) perełek tapioki w 2 szklankach wody. Po godzinie odcedziłam.

W rondlu o grubym dnie zagotowałam zawartość 1 puszki mleka kokosowego z Rossmana (500 ml), 150 ml wody, 3 łyżki cukru kokosowego oraz nasionka z 1 laski wanilii. Do gotującego się mleka wsypałam tapiokę i gotowałam, nieustannie mieszając rózgą dopóki perełki nie stały się przezroczyste i nie wchłonęły całego płynu. Następnie gotowy pudding przełożyłam do trzech szklaneczek. I pozostawiłam na stole w kuchni, by czekały do rana. Niby powinny czekać w lodówce ale teraz tak chłodno, a Dzieci ździebko przeziębione, więc uznałam, że poza lodówką też może być.

Rano Dzieć Młodszy zjadł połowę swojej porcji, Dzieć Starszy zaś orzekł, że tego nie lubi i chce owsiankę z mlekiem i bananami czyli coś, czego do tej pory nie lubił. Zrobiwszy więc śniadanie Dzieciowi Starszemu wróciłam do łóżka, bo w środku nocy pichciłam ten pudding.

Kiedy wstałam na dobre zrobiłam sobie kawę i jadłam do niej śniadanie. Najpierw swoje… naprawdę dobry ten pudding. Później porcję Dziecia Starszego… chyba jednak trochę za tłusty. Pół szklanki Dziecia Młodszego zjadłam jako poobiedni deser, zastanawiając się do czego użyję reszty tapioki, bo przecież następnej takiej ilości puddingu nie dam rady zjeść, a mniejsze ilości trochę trudniej się robi.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , | 6 Komentarzy

Witaj szkoło!

Nie zamierzam tu pisać o problemach logistycznych związanych z posiadaniem Dzieci w dwóch różnych szkołach. O deformie edukacji tym bardziej. Ot, podejrzewam, ze od czasu do czasu będę zamieszczać tu ciekawostki związane z edukacją. Na pierwszy ognień idzie mleko.

Zebranie organizacyjne się odbyło. W trakcie tegoż zebrania wychowawczynie zbierały informacje nt. naszych dzieci oraz zbierały zgody bądź ich brak na rozmaite działania dotyczące dzieci. Pojawiła się m.in, akcja „szklanka mleka dla każdego dziecia” oraz „owoce i warzywa”. Na udział dzieci w tych programach również należało wyrazić zgodę. Pani od razu informuje, że jeśli chodzi o mleko to nie ma mleka truskawkowego ani czekoladowego, podobnie jak mleka bez laktozy. Koncepcja, że ktoś mógłby uważać, że w ramach akcji „Szklanka mleka dla każdego dzecia” jego dzieć się napije mleka truskawkowego czy czekoladowego rozbroiła mnie. Bo tak idąc za ciosem to można zrobić program „Szklanka mleka truskawkowego/czekoladowego” czy chipsy lub frytki w ramach akcji „Warzywa dla dzieci”.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | Dodaj komentarz