#mniej

Od paru lat modna jest postawa zerowaste czyli nie zostawianie po sobie żadnych śmieci. Wiadomo, życie polegające na tym, żeby wszystko wykorzystać do końca łatwe nie jest, bo nie mogę przerabiać wszelkich plastikowych kubeczków po serkach czy jogurtach na doniczki, zabawki etc. więc te serki i jogurty powinnam robić sobie sama. W owoce i warzywa zaś (zerowaste to zasadniczo powinien być weganizm, bo przecież nie zjem krowy z kopytami czy kurczaka z piórami, pazurami i kośćmi) zaopatrywać się bezpośrednio u wytwórców. Najlepiej by było chodzić do nich na piechotę/rowerem i potem targać te kilogramy warzyw i owoców w wielorazowych opakowaniach. Skoro jest moda to nie ma opcji, żeby ktoś nie chciał na tym zarobić, więc jeśli jeśli ktoś chce się właśnie stać zerowaste łatwo może trafić na tych, którzy mu pomogą. Odpłatanie. Więc może sobie kupić jogurtownicę do samodzielnego wyrabiania jogurtów i kefirów, aluminiowe puszki na kosmetyki własnej produkcji etc. Czyli jeśli chcę być zerowaste, bo to modne to muszę najpierw zebrać trochę kasy, żeby móc się na rozmaitych portalach pochwalić moimi nowymi gadżetami. Jeśli jestem bezodpadowcem z przekonania – wiem co myśleć o takich sklepach.

Idea zero waste to jednak ortodoksja i to jest jej najsłabszą stroną. Nie każdemu bowiem chce się jeść rzodkiewkę czy marchewkę razem z nacią, jabłka z gniazdami nasiennymi i nie każdy potrafi zrezygnować z przysłowiowego schabowego. Przez to łatwo poddać się od razu przed startem i pozostać przy starych nawykach. Dla tych jednak, którzy chcieliby się ograniczać i pochwalić swoimi wyrzeczeniami oraz skorzystać z inspiracji innych Szymon Hołownia na fb założył grupę Mniej. Dobrze się stało, że taka grupa powstała, bo owszem, ktoś może uznać, że nawet kubeczek menstruacyjny zamiast podpasek czy dezodorant własnej produkcji zamiast antyperspirantu to za duże wyrzeczenie i nic w swoim życiu nie zmieniać, ale może się zdarzyć ktoś, kto tak się wciągnie w ograniczanie się, że nawet się nie spostrzeże jak osiągnie stan zen… znaczy zero waste. Czasem zaś wystarczy, że wiele osób choć trochę się ograniczy i to już będzie o wiele śmieci mniej. Więc ważne jest więc, żeby próbować, żeby się inspirować i być inspiracją. Żeby zrobić cokolwiek, żeby śmieci było coraz mniej, żeby głosując portfelem zniechęcić przedsiębiorstwa do nadużywania plastiku i do tworzenia kolejnych rzeczy jednorazowego użytku.

#mniej dla mnie oznacza: butelkę/dzbanek z filtrem, by nie musieć kupować wody źródlanej – ale już nie rezygnację z wód wysokozmineralizowanych i leczniczych, które mogę kupić tylko w plastikowych butelkach. Mikser typu mix&go z dwoma bidonami, by nie musieć kupować Dzieciom małych musów owocowych/jogurtowych do szkoły, tylko robić. Przetwory z słoikach z odzysku – dlatego moje ogórki czy buraki kiszone niejednokrotnie nazywają się Majonez Dekoracyjny Winiary, miód wielokwiatowy z prywatnej pasieki czy śledzie Lisner. W sezonie truskawkowym zainwestowałam raz w łubiankę, więc truskawki kupowałam na łubianki a nie na kilogramy i przy zakupach wymieniałam pustą łubiankę na pełną. Szampon w kostce z pewnością sobie zakupię… kiedy skończą mi się moje w płynie. Do lumpeksów nie chadzam, bo zapach tam panujący przyprawia mnie o ból głowy, ale ciuchy i buty noszę dopóki się całkiem nie rozpadną. Kiedy rozpadną się nie całkiem – zanoszę do naprawy. Dzieć Młodszy ma sporo ciuchów po Dzieciu Starszym a czasem oba Dziecie donaszają ciuchy po dzieciach koleżanek. Takie rzeczy jak korzystanie z komunikacji publicznej oraz z własnych nóg, uważne czytanie składów chemicznych artykułów spożywczych i chemii czy w miarę możliwości chodzenie z własną torbą na zakupy praktykuję od dawna. Dodam – z torbą czy torbami z plastiku, ale wielorazowymi. Bo przecież nie wyrzucę całego plastiku, bo to nieeko i nie zastąpię go od razu ekologicznymi: lnem czy bawełną. Grupa Szymona Hołowni mnie zainspirowała i tutaj będę się dzielić moimi drobnymi krokami w kierunku #mniej_śmieci. Może niektórymi pomysłami też kogoś zainspiruję. A może ktoś w komentarzu zainspiruje mnie.

WP_20190804_11_29_08_Pro

 

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii #mniej i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s