O planach. I w nich zmianach

Poza Palmiarnią w informatorze nt. atrakcji Inowrocławia znalazłam jeszcze wonne ogrody, do których planowałam się wybrać. Podobno też odstresowujące. Rzecz w tym, że planując wyjazd majówkowy, ustaliłam, że obiad jemy poza domem, dzięki czemu spędzimy więcej czasu w Ino. Oznaczało to, że jednak na podróż wybieram dzień handlowy – tak na wypadek, gdyby się okazało, że wszystkie miejsca w Różach Fiołkach i Aniołkach zarezerwowane – wówczas wracamy wcześniej i idziemy na obiad do pobliskiej galerii handlowej. Tak się jednak paskudnie złożyło, że sobota handlowa była także sobotą deszczową, co oznaczało, że z wdychania woni wonnych ogrodów nici.

DSC04721

Skoro więc padało, to także odpadał spacer pod tężniami i pozostawało zwiedzanie powierzchni zadaszonych. Ponieważ ostatnia wizyta w palmiarni była krótka (fakt, za długo to tam nie ma co robić, ale miło posiedzieć bez presji, że gdzieś jeszcze przed odjazdem pociągu być trzeba) tym razem zatrzymałam się tam na dłużej. I przy okazji zobaczyłam, że zlokalizowana w tej samej pijalni wód Chata Kujawska była otwarta. Nigdzie nie było nikogo, kto by bilety inkasował, więc weszłam z gotowym do akcji fotoaparatem i portfelem pod ręką, na wypadek, gdyby atrakcja okazała się płatna. Chata jaka jest, każdy (kto obejrzy  zdjęcia poniżej) widzi. Zwiedzanie skansenów nie należy do moich ulubionych rozrywek, ale kilka w swoim życiu zwiedziłam (choćby Muzeum Etnograficzne w Toruniu), więc mniej więcej wiem, jak ludzie drzewiej mieszkali. Zresztą sama korzystałam w dzieciństwie ze sławojki ew. wiadra i nosiłam wodę ze studni kiedy gościłam u bliższej lub dalszej rodziny, więc średnia to dla mnie atrakcja. Dla Dzieci większa. Poza uroczo wyglądającymi lalkami w kołyskach uwagę moją zwróciły święte obrazy na niemal każdej ze ścian. Właściwie nie tyle obrazy zwróciły moją uwagę, co zwiedzający z pokolenia moich rodziców, zachwycający się nimi i ubolewający, że teraz w mieszkaniach to nawet krzyż nie zawsze wisi. Cóż, dziś trudno o wolną ścianę na takowe (czy jakiekolwiek inne) obrazy, wszak na ścianach miejsce być musi na telewizor w coraz większych rozmiarach, duży monitor od komputera (dobra, to nie na ścianie, ale obrazek skutecznie może zasłonić) czy – co rzadziej spotykane ale jednak – regały z książkami. Cóż, jaka religia takie przedmioty kultu, a dziś dominującą religią jest konsumpcjonizm.

Po wyjściu z pijalni z palmiarnią i Chatą Kujawską deszcz rozpadał się tak, że trzeba było pomyśleć o tym, gdzie jeszcze można spędzić chwilę, bo do pociągu dużo czasu a przecież na dworcu godzinami siedzieć nie będziemy. I tak znamy go już dobrze. Trafiło na kolejną pijalnię wód mineralnych tym razem należącą do Sanatorium Pod Tężniami. Zwróciłam na nią uwagę już w trakcie ostatniego pobytu, bo i ładna i magnolie przy niej kwitły. Poza tym było to ostatni zadaszone miejsce na naszej drodze do dworca, więc gdzie, jak nie tam się zatrzymać. W pijali udało mi się kupić dwie wody lecznicze, których nie zastałam tam, gdzie je zazwyczaj kupuję, zafundowałam Dzieciom czekoladę na gorąco, sobie cappucino. W środku pijalni równie pięknie jak na zewnątrz. I trochę jak w palmiarni. W palmiarni oczko wodne z karpiami koi, w pijalni – akwarium, w którym można znaleźć odpowiedzi na pytania: gdzie jest Nemo? i gdzie jest Dory? Zarówno Nemo z ojcem jak i Dory spoglądali na nas zza szyby. Nieopodal była klatka z papugami. Ponieważ te papugi nie umiały po ludzku, Latorośle próbowały rozmawiać z nimi po papuziemu, co mnie do złudzenia przypominało Dory mówiącą po waleńsku.

Pokrzepiona kawą/czekoladą, trójca nasza nieświęta mogła już poprzez deszcz ruszyć na dworzec, do pociągu. I do domu. Pomimo pogody i nie zrealizowania planów wyjazd okazał się udany.

DSC04710

 

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podróże małe i duże i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s