Sałatka pomidorowa z pesto

Pomidory lubiłam zawsze, ale nigdy nie miałam na nie ochoty poza sezonem. Wygląda więc na to, że cierpię na niedobory potasu, bo od jakiegoś czasu zajadam się domowym keczupem (domowy nie oznacza, że ja go robię, ale w sieci sklepów mięsnych, w której robię zakupy można takowy nabyć), coraz chętniej robię sosy pomidorowe i nawet świeże (ekologiczne) pomidory mi smakują. Z wiekiem (albo to te niedobory) robię się coraz bardziej leniwa, więc nie bardzo chce mi się kombinować nad sałatkami. Skoro zaś zrobiłam ostatnio pesto a ryzykuję, że jak zrobię na obiad makaron z pesto to co najmniej 2/3 rodziny pójdzie spać bez obiadu, jakieś zastosowanie do tegoż sosu musiałam znaleźć (jakbym go po prostu nie mogła wyjeść łyżką ze słoika). No to żeby wykorzystać zakupione pomidorki i zrobiony sos zrobiłam sobie sałatkę. Nie, przepisu nie wymyśliłam, kiedyś coś takiego jadłam we wrocławskiej Cegielni (nie wiem czy knajpka istnieje do tej pory, kiedy istniała kilkanaście lat temu miała rewelacyjne sałatki). Sprzedawano ją pod nazwą sałatka szopska, choć jak się później przekonałam, z daniem o tej nazwie niewiele miała wspólnego.

Sałatka pomidorowa z pesto

(proporcja na 2 osoby)

1 op. ekologicznych pomidorków truskawkowych z Lidla (nie podano wagi albo ja nie dopatrzyłam)

1 op. mozarelli w kulkach

1/2 słoiczka domowego pesto (2/3 słoiczka kupnego, słoiczek, w który zmieściłam swoje pesto jest cokolwiek większy od tych, w których pesto jest sprzedawane)

Pomidorki umyć, przekroić na połówki. Ser odsączyć, kuleczki przekroić na połówki. Wymieszać pomidrki z mozarellą i pesto, odstawić na chwilę, żeby się przegryzło i jeść, jeść, jeść…

sałatka1

Pesto, którego użyłam składało się z listków bazylii (z dwóch doniczek), orzeszków nerkowca (1 małe opakowanie), sera grana padano (mniej więcej połówka trójkąta), szczypty drobnej soli kłodawskiej, dwóch ząbków czosnku, bliżej nieokreślonej ilości oliwy extra virgin. Miałam ochotę na bazyliowe, ale zasadniczo jadałam szpinakowe, rukolowe, pietruszkowe i też było dobre. I chyba każde z ww. by się do tej sałatki nadawało.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii obiady i kolacje i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s