10. Bella Skyway Festival. Milk Bottle Cows

Sarati: Kochanie, gdzie jest skwer Oficerskiej Szkoły Marynarki Wojennej?

Małżonek: W Gdyni.

Sarasti: Szkoda, że tak daleko. Jedna z instalacji Bella Skyway Festival się tam znajduje.

W sumie wyszło tak, że stado krów wykonanych z butelek po mleku przez artystów z Singapuru  znalazłam przypadkiem spacerując wzdłuż brzegu Wisły.

Z opisu na stronach informacyjnych Festivalu:

Artysta posługuje się butelkami po mleku, zwykłymi przedmiotami codziennego użytku przedstawiając je w nieznany sposób. Instalacja wykorzystuje produkcję i konsumpcję mleka krowiego jako metaforę alternatywnych technologii i zachowań, które mogłyby prowadzić do bardziej wydajnej i zrównoważonej przyszłości. Promuje również recykling i up-cycling, dzięki ponownemu wykorzystaniu ponad dwóch tysięcy plastikowych butelek po mleku, co odpowiada około siedmiu miesiącom odpadów z tworzyw sztucznych generowanych przez jedną osobę. Pojemniki te zostały ukształtowane na naturalnej wielkości krowy i cielęta, które spokojnie pasą się na polu trawy.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii atrakcje Torunia i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „10. Bella Skyway Festival. Milk Bottle Cows

  1. goldenbrown pisze:

    Inne zastosowanie butelek. Swoją drogą zdecydowanie za dużo jest plastiku, żal, że producenci odeszli od szklanych pojemników..

    • Jukka Sarasti pisze:

      Też żałuję. Pamiętam butelki mleka pod drzwiami czy Staropolankę w wielkich (nie pamiętam pojemności 1 czy 1,5 litra.

      • goldenbrown pisze:

        I Grodziską.. I śmietanę w szkle..

      • Jukka Sarasti pisze:

        Grodziskiej nie pamiętam, u mnie kupowało się Staropolankę. Pamiętam, jak kiedyś śmietanę z kefirem w sklepie pomyliłam, bo różniły się tylko kolorem kapsla 😉

      • goldenbrown pisze:

        I chyba były białe i zielonkawe butelki.. Ale może się mylę.

      • Jukka Sarasti pisze:

        Chyba tak, ale nie przypominam sobie, żeby odcień (bo trudno mówić w tym przypadku o kolorze) odgrywał jakąś rolę. Widocznie, jeśli szkło było odzyskiwane ze stłuczki, do przezroczystego dostało się trochę butelkowej zieleni 😉

      • goldenbrown pisze:

        Pewnie masz rację, to była kwestia przypadku.
        Pamiętam, jak kiedyś jako dziecko biegłam po schodach z butelką śmietany i przewróciłam się.. Efekt – poraniona ręka, oczywiście potłuczona butelka, ogólnie bajzel na schodach.. Mam blizny do dzisiaj.

      • Jukka Sarasti pisze:

        Mój ojciec kiedyś wracał z zakupów i przechodząc przez ulicę zderzył się z samochodem. Puszka z jakąś konserwą powyginana niemożliwie, butelka śmietany – ocalała. I to był prawdziwy cud. Ojciec przeżył nawet bez złamań ale wyglądał gorzej niż rzeczona butelka.

      • goldenbrown pisze:

        Cud, że się ojcu nic nie stało 🙂 Właściwie, to nie było żadnych strat, poza dewastacją blachy 😉

      • Jukka Sarasti pisze:

        No aż tak dobrze to z ojcem nie było. Mocno potłuczony leżał ileś czasu na neurochirurgii na obserwacji…

      • goldenbrown pisze:

        Ups.. Mam nadzieję, że mimo wszystko wszystko dobrze się skończyło.

      • Jukka Sarasti pisze:

        W sumie dobrze. Wprawdzie parę miesięcy później ściągano mu krwiaki z mózgu (operacja zakończyła się powodzeniem) lekarze zarzekali się, że te krwiaki to nie na skutek wypadku. A przecież lekarze chyba wiedzą co mówią, prawda? W każdym razie po operacji wszystko było w porządku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s