Koncert z okazji Dnia Dziecka

…odbył się w sobotę 2 czerwca w Parku Bydgoskim. Specjalnie dla Dzieci (w każdym wieku) wystąpiła czwórka wokalistów Studia Accantus wraz z zespołem. Nie planowałam brać Dzieci ze sobą, żeby mi nie przeszkadzały słuchać, patrzeć i się zachwycać. Ponieważ jednak występ Studia Accantus był jedną z wielu atrakcji jakie miasto przyszykowało dla dzieci, potomstwo świetnie się bawiło biorąc udział w różnych konkursach i loteriach czy zjeżdżając z dmuchanych zjeżdżalni pod czułą opieką ojca, w tle słysząc piosenki z filmów Disneya wykonywane na żywo. Tymczasem mama z podziwem wpatrywała się w zespół, sprawiający wrażenie, że bawi się równie dobrze jak publiczność. Konta na YT nie mam, więc filmów, które udało mi się nagrać nie wrzuciłam do sieci, mam je więc na własny i Dzieci użytek, zdjęciami się dzielę. Dla tych, którzy śledzą dokonania Studia Accantus napiszę, że usłyszeć można było m.in. „Na morza dnie”, „Ty druha we mnie masz”, „Something stupid” (po polsku), „Latający dywan”, „Miłość stanęła w drzwiach”… Cały czas czekałam aż Kuba Jurzyk „Zrobi z nas mężczyzn”… i nie doczekałam się.  Jednak zaśpiewane na bis „Czas żreć” z musicalu „Król lew” (w bajce tego kawałka nie ma, co mnie wcale nie dziwi) w pełni mi ten brak zrekompensowało.

Jeśli bym powiedziała, że na koncercie bawiłam się świetnie – skłamałabym. Czy raczej nie dość bym powiedziała. W trakcie koncertu na chwilę zapomniałam, że ja tak naprawdę bajek Disneya nie lubię. I właśnie na tym polega magia Studia Accantus: dzięki nim zapominam, że nigdy nie byłam ani fanką Disneya ani musicali w ogóle. Po prostu kiedy w każdą kolejną środę pojawia się ich nowe wideo słucham i się zachwycam. Na koncercie zaś udowodnili, że na żywo są równie dobrzy jak w studio.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii atrakcje Torunia i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Koncert z okazji Dnia Dziecka

  1. świechna pisze:

    Twój post zaprowadził mnie w ciekawe miejsce. Ja za Disneyem jakoś tam nie przepadam i z jego powodu musical wydawał mi się dość męczącą formą. Zmieniłam na ten temat zdanie, kiedy kupiłam pierwszy bilet do Teatru muzycznego Capitol we Wrocławiu. „Hair”, „Mistrz i Małgorzata” i „Trzej muszkieterowie” … świetne przedstawienia musicalowe.

    • Jukka Sarasti pisze:

      Kiedy byłam w teatrze na „Skrzypku na dachu” czy nawet kiedy widziałam film, też nie zastanawiałam się nad tym, czy lubię musicale czy nie. Wszak od każdej zasady istnieją wyjątki. Piosenki „Mam tę moc” nie trawię bez względu na wykonanie… no, chyba że śpiewa Krzysztof Szczepaniak z Accantusa.

  2. anna pisze:

    Musical musicalowi nierówny. Ja niby też nie przepadam, ale są takie, które mogłabym po kilka razy oglądać. 🙂

    • Jukka Sarasti pisze:

      U mnie to raczej sympatia do poszczególnych kawałków z musicali. Normalnie w filmie to wolę jak bohaterowie mówią. Ale dobre tło muzyczne zawsze mile widziane.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s