Toruński Jarmark Kaziukowy

ogłoszenieOdbył się. Konkretnie to odbywał się w dniach 8 – 11 marca. W tygodniu Latorośle mają za dużo zajęć, ja takoż, więc pozostał weekend. Z zaplanowanych dwóch dni z Dziećmi wyszedł jeden dzień z jednym dzieckiem a drugi w pojedynkę. Na żadne opisane w ulotce atrakcje się nie załapałam, co więcej widziałam tylko jedną – malowanie dwuwymiarowych jajek i robienie palm. Piszę jedną, bo to przy jednym stole się odbywało nad którym był napis: warsztaty florystyczne. Chciałam się na to wybrać w niedzielę z całym potomstwem, no ale wyszło jak wyszło. Skorzystałam natomiast dwukrotnie z atrakcji, której nie było na ulotce reklamowej czyli z kina 7D. Zainteresowało mnie o tyle, że kiedyś, kiedy dopiero zaczęły pojawiać się filmy 3D byłam w kinie 5D i teraz byłam ciekawa tych dwóch dodatkowych wymiarów. Otóż na ilejarmark-kino mnie pamięć nie myli kino 5D nie różniło się w niczym od kina 7D. Chociaż, w tym pierwszym chyba nic nie smyrało mnie w okolicach kostek u nóg. Ponieważ w filmie, na którym byłam z Dzieciem Młodszym były pierdzące pszczoły cieszyłam się, że wymiaru zapachu jeszcze nie wprowadzili. Chociaż to może dlatego, że innym wyświetlanym filmem była Fabryka czekolady, więc nie byłoby ciekawie, gdyby film się zmienił a woń pozostała. Oczywiście jak właściciel kina jarmark-podpłomykireklamował film, na który weszłam z Dzieciem to mówił tylko o owych pszczołach ale o kobrze próbującej zjeść głowę oglądającego to się nie zająknął. A szkoda, bo gdybym to wiedziała to uprzedziłabym Dziecia, że jak będzie się bać to po prostu należy zdjąć okulary i wówczas wszystko zobaczy z właściwej perspektywy.  Poza tym tojarmark-pierniki tylko jeszcze były gofry dla Dziecia i dla mnie oraz kawa – tylko dla mnie.

Z uwagi na to, że nie miałam przy sobie szczególnie dużo gotówki, wiedziałam, że w niedzielę muszę wrócić, bo kilka rzeczy zapragnęłam nabyć. Nie wiem jakie są ruskie mazidła na rozmaite dolegliwości, ale uznałam, że wydanie 15 zł na maść na ostrogi (to nie dla mnie) to jest wystarczająco mało, żeby spróbować. W końcu chyba większe jarmarkod niej nie wyrosną, a kto wie, może zadziała przeciwbólowo. Podobnie rzecz się ma z balsamem do ust, który ma pomagać przy wszelakich nadżerkach, bo Dzieci mają skłonność do czegoś w kącikach ust, o czym nigdy nie wiem do końca czy jest opryszczką czy zajadem.

Skoro wczoraj byłam sama nie miałam zamiaru  iść do kina, bo to raczej atrakcja dla dzieci. Jednak horrorem mnie właściciel zachęcił i w ten sposób spędziłam całkiem przyjemnie jakieś 5 torebuniaczy 10 minut. Dla Młodych na osłodę kupiłam trochę chałwy greckiej, która składa się podobno tylko z sezamu, miodu i  dodatków, w moim przypadku orzechów pistacjowych i gorzkiej czekolady. Faktycznie jest zdecydowanie mniej słodka niż te, które znam ze sklepów, więc pewnie rzeczywiście jest tak, jak mówił sprzedawca. Gorzej rzecz się miała z podpłomykami żytnimi na zakwasie piwnym – jakieś niedorośnięte i generalnie mimo iż wzięłam z czosnkiem i czarnuszką – nijakie. Dzieciom kupiłam poszewki na poduszki, bo Dzieć Młodszy sobie zażyczył jednej konkretnej a Starszemu przecież też wypadało kupić. No i na końcu najważniejszy zakup – kolejna filcowa torebunia. Pamiętna doświadczenia z poprzednią nie chciałam ryzykować, że znów będę miała okazję kupić ją za kilka miesięcy, czekałam tylko jeden dzień. Drżąc z niepewności czy ona będzie czekała aż po nią z niezbędnymi środkami finansowymi przyjadę. Czekała i oto jest moja. Swoją drogą sprzyjała mi aura, gdyż z uwagi na dość wysoką temperaturę zrezygnowałam z zimowej kurtki i włożyłam wiosenno-jesienną pelerynę. Dzięki temu nie wyglądałam idiotycznie idąc z dwiema torebkami na ramieniu – po prostu obie skrywały się pod odzieniem wierzchnim.

jarmark1

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii atrakcje Torunia i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Toruński Jarmark Kaziukowy

  1. świechna pisze:

    Filcowa torebunia pierwsza klasa 😉

  2. anna pisze:

    Uwielbiam takie przedświąteczne (i nie tylko) jarmarki. A torba świetna! Dostałam filcową pod choinkę od córki. 🙂 Też jest piękna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s