Galeria. Także handlowa

Dziś znów pobliska galeria handlowa zamieniła się częściowo w galerię sztuki… głównie użytkowej. Oczywiście ową sztukę też można było zakupić, jednak nawet popatrzeć było milej niż na zwykle sklepowe półki. Tym razem pana z torebunią nie było. Widać ostatnio był tylko dlatego, że moje pragnienie tamtej torebki go ściągnęło w okolice bliskie mojego miejsca zamieszkania.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Dziś jednak nie po to, by oglądać lub kupować którąś z tych pięknych rzeczy przyszłam do galerii. Ot, Dzieć Starszy wrócił swojego czasu z zimowiska w za małych ciuchach i butach, więc trzeba garderobę uzupełniać. Na zewnątrz nagle wiosna się objawiła a tu się okazuje, że jedyna dobre buty to śniegowce. Z racji ograniczonych finansów znów wybrałyśmy względnie przyzwoite buty po względnie niskiej cenie i zapominając na chwilę o tym, że ów sklep ma w swojej ofercie odzież i akcesoria do polowań adresowane do dzieci, poszłyśmy do Decathlonu. Dzieć przymierza buty, za czasów mojej młodości zwane adidasami a dziś halówkami a tu, tuż obok Mama z Synem też oglądają halówki.

Mama:  Ja nie wiem, jakie tym masz mieć te buty na w-f. Jakie mają inne dzieci?

Syn: Nike’i.

Mama: I po co pytałam?

 

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii zakupy i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s