Na bogato

Tak sobie myślę, że niedługo uczniowie mogą tak rozmawiać:

– Z  czym masz dzisiaj kanapkę?

– Z samym masłem.

– O, to bogaci jesteście.

– A pewnie. Na pierwsze śniadanie mama jajecznicę zrobiła. Też na maśle.

No więc ja piekłam dziś ciastka dla Potomstwa do szkoły na andrzejki. Na bogato: z prawdziwym masłem i prawdziwymi jajkami. Ale jak masło jeszcze pójdzie w górę – chyba będę musiała zastąpić je masłem kokosowym. Ale z jajek to nie zrezygnuję. Jak dalej będą tak drożeć o albo adoptuję sikorki, które dokarmiam i samców do nich nie dopuszczę albo kupię sobie i w domu trzymać będę 2 – 3 kury.

A tak z zupełnie innej beczki: jutro (czy raczej dzisiaj) wyruszam w świat, odwiedzić stare śmieci. I modlę się, żeby dotrzeć do Hali Stulecia… I teraz już wiem, po lekturze opowiadania Jakuba Ćwieka (którego autograf mam nadzieję zdobyć) „Krasny to kolor krwi” już nigdy nie spojrzę na wrocławskie krasnoludki tak, jak dawniej. Na swojego byłego szefa takoż.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s