Pod konarami kasztana…

009…Pan sprzedał mnie, a ja Pana. Ich pogrzebano a my od rana pod konarami kasztana.

Czemuś co roku kasztany przypominają mi tę piosenkę. Dlaczego akurat tę? Nie wiem, najpewniej dlatego, że czas wrócić do jednej z najukochańszych książek. No, ale ja nie o tym miałam pisać tylko o dorocznym kasztanobraniu. Czasem się człowiekowi nie chce wychodzić na długi spacer z potomstwem, by włóczyć się od kasztanowca do kasztanowca i szukać co tam pospadało. 003Wówczas idzie po – jak mawiał mój śp. ojciec – najmniejszej linii oporu i zabiera Dzieci na spacer do najbliższej galerii handlowej. Po drodze do galerii rośnie jeden (liczbowo: 1) kasztanowiec. Rzecz w 017tym, że tamtą drogą niewiele osób chadza, bo kto normalny chodzi na piechotę do galerii handlowych, skoro one są od tego, żeby robić w nich megazakupy?005 Poza tym nawet jeśli już ktoś idzie tą drogą, to przecież nie po to, żeby zbierać kasztany. Tak więc w trakcie takiego spaceru do 008galerii, po na przykład tak modne dziś trójwymiarowe bluzeczki z cekinami w ciągu około pół godziny można zebrać całkiem sporo kasztanów. Co więcej istnieje015 prawdopodobieństwo, że do czasu, kiedy opuścimy galerię (tam będziemy jeszcze krócej) na ziemię spadną kolejne kasztany, więc można będzie mieć ich jeszcze więcej. I tylko nie wiem po co aż tak dużo.

PS Ja wiem, że zdradzić Pana to ja mogłam pod konarami kasztanowca a nie kasztana. Ale w końcu wiersze i piosenki rządzą się swoimi prawami, więc cytuję jak jest. Źródła cytatu nie podaję umyślnie – piosenka tak znana, że chyba każdy wie, z jakiej powieści pochodzi.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Pod konarami kasztana…

  1. lilit8 pisze:

    Kasztanów nigdy nie jest za dużo, gdy jest się dzieckiem 😉 A „1984” Orwella jest jedną z moich ulubionych książek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s