16-20.10.2017

Te daty muszę sobie zaznaczyć w kalendarzu. Muszę pamiętać, by w tych dniach nie zakupić nic przez internet, nie dokonywać wirtualnie żadnych płatności. I kartę płatniczą zostawiać gdzieś w mieszkaniu, z dala od moich ócz. To tak w odpowiedzi na kampanię społeczną, której celem jest wspieranie płatności bezgotówkowych.

pieniądze

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „16-20.10.2017

  1. goldenbrown pisze:

    Słusznie. Wirtualna kasa ogarnia świat, a jak łatwo się wydaje pieniądze, których nie widać? Gdyby zapłacić gotówką 100 zł to tak trudno się wydaje, ale kartą? jakież to proste.. I na tym bazują korpo i możni tego świata, żeby kusić nas niepotrzebnymi gadżetami i wirtualną kasą, którą jednakowoż trzeba REALNIE spłacić.

    • Jukka Sarasti pisze:

      Nie tylko to. Można w końcu mieć żelazną samodyscyplinę i umieć kontrolować nawet wirtualne wydatki. Tylko że nie ma znaczenia czy ja kontroluję swoje zakupy kartą czy nie, ale są one kontrolowane nie tylko przeze mnie. Po co mój bank ma wiedzieć u jakiego lekarza leczę się prywatnie, ile wydaję na jedzenie poza domem a ile na lekarstwa? I w jakich porach dnia/nocy robię zakupy? I po co kto inny, kto w sposób legalny bądź nie będzie miał dostęp do tych danych ma to wiedzieć?

      • goldenbrown pisze:

        Pokaż mi takiego „człowieka z żelaza” 😉 Mało kto nie ulega pokusie zakupów na kartę, ale nie mówię, że nie ma takich ludzi. Lub takich, którzy konsekwentnie kontrolują swoje wydatki. Ale to, o czym piszesz, czyli kontrola to jest bonus dla firm, korporacji, dla Wielkiego Brata, który potem analizuje zakupy i personalizuje propozycje w reklamach, czy np w ofertach imiennych (jak np. w Tesco). Nie ma już prywatności, jest tylko jej iluzja. Poza tym ‚wielcy tego świata” chcą nas odzwyczaić od gotówki, bo wtedy już będziemy na bardzo krótkiej smyczy…

      • Jukka Sarasti pisze:

        Wielki Brat chyba rzeczywiście czujny jak pies podwójny, bo wysmażyłam ładną odpowiedź i wzięło mi ją wcięło zanim wysłałam. Prywatność zaś jest – dla tych, co równie zdolni jak Assange i koledzy czy jak Snowden… czyli zdecydowanie nie dla mnie. Ja mogę tylko płacić gotówką, jeśli nie muszę kartą, nie brać wszędzie smartfona ze sobą a czytniki mieć bezinternetowe. Niby nie dużo, ale chociaż te resztki prywatności zachowuję.

      • goldenbrown pisze:

        Czujności nigdy dość. Ale jesteś jedną z niewielu osób, które starają się zachować anonimowość, jak i dbają o prywatność. Zobacz sama, jak sami opowiadamy o sobie w internecie, o swoich rodzinach, upodobaniach, urlopach, marzeniach, dosłownie o wszystkim. Wprawny obserwator w 3 minuty zrobi nam profil, a w 5 minut ustali tożsamość. Nie ma już prywatności, to nam się zdaje, że jest, łudzić się można..

      • Jukka Sarasti pisze:

        Profilują nas już algorytmy. Nie wiem czy na podstawie blogów ale z pewnością na podstawie lajków z FB, jakiś czas temu linkowałam artykuł. Banki robią profile na podstawie zakupów czyli wiedzą, kiedy w ciąży jestem i czy w ciągu najbliższych paru lat się rozwiodę. Tu już ludzi nie potrzeba, tu są algorytmy. A moje dane personalne bardzo łatwo ustalić. W końcu też piszę o rodzinie, o wczasach i o zainteresowaniach. Zresztą, od tego ostatniego są przecież blogi 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s