Bond. James Bond na dobre zakończył służbę u Jej Królewskiej Mości

Nie będę go wspominać tak, jak wczoraj Zbigniewa Wodeckiego. Muzyka Wodeckiego nierozerwalnie kojarzy mi się z moim dzieciństwem, tymczasem Roger Moore już niekoniecznie. Owszem, matka bardzo lubiła Świętego, ja z tego niewiele pamiętam, czyli nie podzielałam fascynacji rodzicielki. Za to ze wszystkich Bondów w całości obejrzałam tylko Ośmiorniczkę. I się zdziwiłam, że nie tylko ja nie jestem w stanie traktować agenta z licencją na zabijanie poważnie. On sam siebie też tak nie traktował. Przynajmniej wtedy gdy grał go Roger Moore. Dlatego to właśnie ten aktor a nie Sean Connory pozostanie dla mnie jedynym prawdziwym Bondem. Jamesem Bondem. Dlatego dziś mogę ze smutkiem stwierdzić, że James Bond już nie żyje. W końcu wszyscy inni to tylko podróbki… chociaż tej ostatniej udało się zbliżyć do oryginału.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Bond. James Bond na dobre zakończył służbę u Jej Królewskiej Mości

  1. anna pisze:

    James Bond mnie nigdy nie wciągnął. Za to lubię bardzo muzykę Wodeckiego. Był w ,wieku mojej mamy 😦

    • Jukka Sarasti pisze:

      Mnie też jakoś nie był w stanie. Próbowałam obejrzeć najpierw z Brosnanem, jak się tylko w TVP pojawił. Nie dałam rady. Potem z Connorym. Też nie dałam rady. A z Moorem dałam radę, bo on swojego bohatera traktował w jedyny moim zdaniem słuszny sposób – z przymrużeniem oka.
      Masz młodą mamę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s