O SM na wesoło(?)

Stron PTSR raczej nie odwiedzam, podobnie jak raczej nie czytam magazynów dla SMów. Dołują mnie. Wiem w jakim stanie mogę się znaleźć tylko po prostu wolę skupiać się na tym, żeby utrzymać to co mam zamiast bać się tego, co być może. Wolę mieć do czynienia z osobami chorymi, z którymi możemy się dzielić sposobami na życie z chorobą. Bardziej od tego, że może być gorzej potrzebuję przykładów, że nawet, jeśli jest gorzej to i tak się da. Dlatego wolę popatrzeć na Jacka Nocha, z trochę krzywym uśmiechem opowiadającego jak wygląda życie człowieka ze Spieprzoną Młodością niż czerpać wiedzę ze stron PTSR czy innych portali próbujących przybliżać ludziom życie ze stwardnieniem rozsianym.

Jeśli porównać mnie do Jacka Nocha to jestem naprawdę sprawną osobą i chyba nigdy nie powinnam narzekać na swoją chorobę… jednak mimo to zdaję sobie sprawę jak bardzo prawdziwe jest to, o czym mówi w swoich stand upach. I w sumie fajnie by było, gdyby udało mu się pozbierać inne absurdalne sytuacje z życia współtowarzyszy w chorobie i poszerzyć o nie swój repertuar, bo jak mało kto potrafi mówić w sposób zabawny o rzeczach w sumie mało śmiesznych.

Advertisements

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O SM na wesoło(?)

  1. anna pisze:

    Czasami dobrze wyśmiać pewne rzeczy. To chyba lepsze niż użalanie się nad sobą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s