O brzydkim torcie-nietorcie

Skoro urodziny, to i tort być powinien. Tylko co zrobić, jeśli się ma ochotę na brownie z malinami? Pozostaje tylko jedno: upiec je w tortownicy i wówczas będzie tort. Jeden z brzydszych jakie udało mi się kiedykolwiek zrobić.

001

Tak wygląda w świetle dnia. Kiedy jednak zapadnie zmrok a za jedyne oświetlenie robią świeczki, wypiek jakby zyskuje na urodzie.

005

Kiedy zaś go przekroić, to już nie ma miejsca na kontemplację urody ciasta. Trzeba szybko biec do kuchni, zaparzyć sobie świeżo palonej i świeżo mielonej kawy… i oddać się rozkoszom konsumpcji.

006

Przepis na brownie podam jutro, teraz idę kończyć to, co zostało…

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „O brzydkim torcie-nietorcie

  1. Pingback: Dzień czekolady | Jak kura pazurem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s