O problemach w świecie wirtualnym

Próbuję zalogować się do skrzynki mailowej i widzę taki oto komunikat:

awaria

Rozumiem, że awarie czasami się zdarzają ale dlaczego usługa jest „chwilowo” niedostępna już trzeci dzień z rządu? Nie żebym prowadziła jakieś biznesy ale to mocno utrudnia zrobienie takich na przykład zakupów na allegro. Niby kupić się da, ale jeśli coś będzie nie tak, to bez dostępu do skrzynki się o tym nie dowiem. Owszem, widzę, że przyszedł już czas na zmianę adresu, jednak żeby go zmienić powinnam mieć dostęp do osób z którymi mniej więcej regularnie koresponduję, by ich o tym fakcie powiadomić. Gorzej, że tak naprawdę nie bardzo wiem dokąd się wyprowadzić. Znam kilka niby dobrych adresów, ale każdy ma jakiś defekt, którego poczta gazetowa nie miała…

Oczywiście na tym nie koniec problemów z siecią. Gazeta Wyborcza ostrzega przed jedną z aktualizacji Win10. Problem w tym, że niemal nie da się nie instalować czegokolwiek w tym systemie. Po prostu system ma zwyczaj przerywać użytkownikowi pracę w sobie pasującym momencie i informować go, że restartuje komputer, bo właśnie zainstalował aktualizację. Jeśli przed aktualizacją użytkownik miał ustawione programy domyślne, za pomocą których uruchamiał określone pliki, to z okazji aktualizacji to się i tak pozmienia. Niby ja jakoś sobie z tym fantem poradziłam i teraz już nie dostaję regularne informacji o tym, że aktualizacja się zainstalowała, więc Mikromiękki ma w głębokim poważaniu co w danym momencie robię i restartuje mi komputer. Teraz tylko informuje mnie (średnio co drugi dzień), że wystąpił problem i aktualizacja nie może zostać zainstalowana. Nie zmienia to jednak faktu, że takie wieści jak o Win10 jak ta z Wyborczej sprawiają, że po raz kolejny przeklinam dzień, w którym zmęczona przypominaniem, że mogę bezpłatnie się przesiąść z Win8.1 na Win10, zgodziłam się w końcu to zrobić. Cóż, za głupotę się płaci…

Do tych wszystkich niedogodnośności dochodzą ciągłe zmiany na WordPressie. Co chwilę wszystko się zmienia… i czemuś zawsze na gorsze. Coraz trudniej mi się odnaleźć na własnych blogach.

Cóż, może te wszystkie zmiany mają tak naprawdę na celu tylko jedno: żebym się w końcu odłączyła od sieci i poszła szykować się do świąt? Co niniejszym zamierzam czynić. Pozdrawiam gorączkowo. Przedświątecznie gorączkowo oczywiście.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s