O sprośnych wariacjach XXIV

Jaglanka z sardynką czyli nie zawsze musi być słodko

0,5 szkl. kaszy jaglanej

1,5 szkl. wody

mała puszka sardynek w sosie własnym

dymka ze szczypiorem

odrobina soli kamiennej

pieprz

sok z cytryny

olej lniany tłoczony na zimno

Kaszę ugotować w 1,5 szkl. wody z odrobiną soli. Po ugotowaniu wymieszać z osączoną i trochę ugniecioną widelcem sardynką, posiekanym szczypiorem z dymką, świeżo zmielonym pieprzem, sokiem z cytryny i olejem lnianym.

Nie jest do może najzdrowsze połączenie, Marek Zaremba w książce Jaglany detoks, która natchnęła mnie do częstego spożywania jaglanki i do eksperymentów z tą kaszą pisze, że nie należy łączyć białka z węglowodanami. Jednak tak naprawdę robimy to na co dzień, łącząc płatki śniadaniowe z mlekiem czy jogurtem, jedząc kanapki z serem i wędliną czy na obiad ziemniaki z mięsem… i jakoś żyjemy. Więc od czasu do czasu zajadam się taką jaglanką z rybą z puszki i zdecydowanie wolę to niekoniecznie zdrowe połączenie od ziemniaków z mięsem.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s