O magicznych napojach

Bieżący rok upływa mi pod znakiem Harry’ego Pottera. Zaczęło się od przepięknie ilustrowanej pierwszej części przygód młodego czarodzieja, później, podczas wakacji na powrót przeniosłam się w świat magii słuchając hurtem wszystkich siedmiu części serii, jesień zaś to czas Harry’ego walczącego z Tomem Riddlem w Komnacie Tajemnic, opatrzonego ilustracjami Jima Kaya, oraz Harry’ego i przeklętego dziecka.

Kiedy tak człowiek chłonie tę magię oczami i uszami, zaczyna mu się marzyć, by chłonąć ją także innymi zmysłami, czyli na przykład zmysłem smaku i zapachu. I bynajmniej nie o ten zapach, o którym tak rozprawiają „prawdziwe mole książkowe” czyli zapach książki i farby drukarskiej mi się rozchodzi. Mógł to być na przykład zapach oraz oczywiście smak tak chętnie pijanego przez uczniów Hogwartu piwa kremowego. Postanowiłam więc poszperać gdzieś w sieci w poszukiwaniu receptury na ów trunek. I stanowczo nie spodobało mi się to, co znalazłam na mniej więcej potterowskich stronach. Stanowczo uważam, że jak coś ma piwo w nazwie, to i w składzie to piwo być powinno. Wprawdzie Harry Potter i jego świat magii to pomysł J.K. Roling, jednak każdy ma prawo wyobrażać sobie ów świat, jego zapachy i smaki wedle własnego uznania. Oznacza to ni mniej ni więcej tylko, że to MNIE musi być w nim dobrze. A po takim piwie bez piwa stanowczo nie byłoby mi dobrze jeśli by mi ktoś do tego nie podał duuuużych ilości mocnej, czarnej, gorzkiej kawy. Wyeliminowawszy pomysł na kremowe piwo by J.K. Rowling szukałam dalszych inspiracji. Konkretnie takich, w których występowałoby piwo. I zaprawdę słusznie powiada Pismo: Szukajcie a znajdziecie, gdyż w końcu znalazłam. Problem polegał na tym, że był to przepis wegański, a do mnie akurat sojowe mleko (podobnie jak i inne produkty z [zawartością] tej rośliny) nie przemawia. Ale już miałam punkt wyjścia. Pomocniczo zaś posłużyłam się tym przepisem i wyszło mi coś takiego:

Piwo kremowe (przepis na dwie porcje)

1 butelka łagodnego ciemnego piwa (np. Książęce ciemne łagodne)

330 ml śmietanki 30% bez karagenu i innych atrakcji (np. marka własna Tesco)

2 łyżki masła 82%

5 łyżek cukru kokosowego

1 łyżka brązowego cukru pudru

1. Do rondla o grubym dnie wlać 280 ml śmietany, wsypać cukier kokosowy i wstawić na gaz. Podgrzewać mieszając rózgą. Kiedy cukier się rozpuści dodać masło i dalej podgrzewać.

2. Resztę śmietany ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder.

3. Do ciepłej (w żadnym razie nie wolno doprowadzić do zagotowania) śmietanki wlać piwo i chwilę podgrzewać mieszając rózgą.

4. Rozlać do szklanek, przybrać bitą śmietaną, zasiąść do dowolnie wybranej książki z uniwersum Harry’ego Pottera i rozkoszować się podwójną dawką magii.

Piwo kremowe wspaniale uprzyjemniało mi lekturę Harry’ego Pottera i przeklętego dziecka. Jednak z szacunku do własnych żył ponownie po nie sięgnę dopiero przy okazji zapoznawania się z kolejną książką J.K. Rowling (ale już nie Roberta Galbraitha)… chyba że gdzieś znajdę śmietankę (nie mylić ze śmietaną) 18% tłuszczu, bez dodatkowych składników. Z doświadczenia wiem, że taka też się ładnie ubija, piwo nadal byłoby kremowe a żyły i wątroba mniej by na tym ucierpiały.

dsc05139-2

Początkowo, kiedy wymyśliłam sobie ten przepis uznałam, że to może być na tyle dobre, że warto by się tym podzielić z Dziećmi, czyli do produkcji wykorzystać piwo bezalkoholowe. Pomyślałam sobie, że Okocim Karmi Classic z tym swoim karmelowym posmakiem byłby idealne do tego. Podeszłam więc w sklepie do stosownej półki, wzięłam butelkę, zaczęłam czytać skład: syrop glukozowo-fruktozowy… Dalej nie musiałam już czytać, co więcej zawiera owo piwo bezalkoholowe już mnie nie interesowało. Wiedziałam jedynie, że w świat magii przeniosę się bez Dzieci.

Advertisements

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „O magicznych napojach

  1. dee4di pisze:

    Chętnie spróbowałabym takiego piwka!

  2. anna pisze:

    Hm… Smakowicie brzmi, ale od razu zaczęłam liczyć kalorie. 🙂 😉

  3. Pingback: O magicznych świątecznych napojach | Jak kura pazurem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s