O wolności

Ktokolwiek widział mnie robiącą cokolwiek, co nie jest spacerem, od razu wie, że ma do czynienia z kobietą wolną. Nie, nie wolną jak ptak. Wolną jak ślimak. Dlatego też nikogo nie powinno dziwić, że jestem mniej więcej regularną bywalczynią Wolnego Jarmarku w Toruniu, którego symbolem jest rzeczony mięczak. Tak się jakoś złożyło, że wiele miesięcy na nim nie gościłam, więc kiedy w końcu tydzień temu na Coffefest znalazłam rozpiskę jarmarków na ten rok, wiedziałam, że w najbliższym terminie się tam wybiorę. Najbliższy termin wypadł dziś. Małżonek nie zgodził się mi towarzyszyć, więc zabrałam ze sobą tylko jednego Dziecia. Wybór padł na Dziecia Starszego, bowiem ja nie wybierałam się latać za Dzieciem tylko na zakupy poprzedzone głębszą refleksją, degustacją i rozmowami ze sprzedającymi. Dzieć Starszy, nauczony doświadczeniem, że przeszkadzanie mamie skutkować będzie tym, że mama wszędzie będzie wybierać się samotnie, wolał nie przeszkadzać zanadto. Owszem, była obraza, że nie skręcamy na mijany właśnie plac zabaw, ale wyjaśniłam, że to JA się wybrałam na jarmark, a Dzieć mi towarzyszy, bo chciał. Początkowo nawet zupełnie zignorował kilka stoisk ze słodyczami… ale potem mu przeszło. Kiedy już zakupiłam całkiem ładną czapkę zimową, pozostawiając wybór i tej dla siebie i dla Siostrzyczki Dzieciowi, humor powrócił zupełnie, więc dał się namówić na babeczkę daktylowo-jaglano-niepamiętamjaką z bananem. Kiedy Dzieć poszedł za róg posiedzieć sobie, by zjeść rzeczoną babeczkę mama przeliczyła ostatnie grosze, by sprawdzić, czy stać ją tylko na piękne pierniczki dla Dziecia Młodszego i Małżonka, czy dla niej i Dziecia Starszego też wystarczy. Wystarczyło. Dla Małżonka wybrałam oczywiście piernik w kształcie serca, dla Dziecia Młodszego – w kształcie Minionka. Kiedy tak stałam i podziwiałam pozostałe podszedł Dzieć, który skończył już swoje ciasteczko i zawyrokował: Dla siostrzyczki w kształcie Minionka. Jak widać potrafię wyczuć gust swoich Dzieci. Dla siebie Dzieć Starszy wybrał Hallo Kitty, ja zaś dla siebie zakupiłam przepiękny jesienny liść. Dobrze, że bilety tramwajowe na powrót już miałam, bo wydałam wszystkie posiadane pieniądze… a kartę płatniczą przezornie w domu zostawiłam.

dsc04743Zgodnie z przewidywaniami Dzieć Młodszy zachwycił się Minionkiem. Smakiem takoż, gdyż pierniczek pokryty był grubą warstwą lukru a na co dzień dzieci białym cukrem nie karmię. Ponieważ kiedy przybyłyśmy do domu obiad był w trakcie gotowania, Dzieci uznały, że zjedzą deser przed obiadem, więc nie miałam jak sfotografować ichnich pierniczków. Małżonkowego serduszka wolałam nie ruszać, żeby dane mu było zjeść deser po obiedzie, swój listek zaś koniecznie musiałam uwiecznić, kupiłam go bowiem bardziej dla jego urody niż z miłości do pierników. Co nie przeszkadzało mi zjeść go do poobiedniej kawy.

Jeśli chodzi o smak pierniczek szału nie robił… ale nie każdy uważa, tak jak ja, że piernik musi być mocno miodowy i mocno korzenny. Podejrzewam, że takie pierniczki woli mniejszość. Jakby kogo interesowało, kto tworzy takie piękne wyroby cukiernicze, poniżej naklejka z celofanu, w który pakowane były owe dzieła sztuki zdobniczej:

dsc04745

Choć pierniczki zaiste były przepiękne a w dodatku każdy inny, nazwanie ich ozdobą piernikową uważam za cokolwiek przesadzone. Prawdziwe ozdoby piernikowe można nabyć w Toruniu w firmowym sklepie Kopernika (tego samego, którego pierniczki można nabyć w sklepach całej Polski). Jest to zupełnie inny typ ozdoby, nie są to bowiem malowidła tylko płaskorzeźby. I naprawdę są to ozdoby… wiem, bo lata temu, kiedy jeszcze w Toruniu tylko gościem bywałam zakupiłam sobie taką ozdobę i próbowałam zjeść. Złamałam sobie na niej zęba. Tymczasem jesienny liść dał się zjeść bez problemów…

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O wolności

  1. Lolanta pisze:

    A ja już myślałam, że to Ty taki talent masz 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s