O kawie VIII

Dziś podobno jest Międzynarodowy Dzień Kawy. Tak przynajmniej poinformował mnie w przesłanym spamie newsletterze pewien sklep, handlujący m.in. kawą. Wprawdzie z oferty tego sklepu nie korzystam, ale poczytać zawsze warto. Skoro zaś tak twierdzą, warto w ramach świętowania, wpis dzisiejszy właśnie kawie poświęcić. Konkretnie kawie, którą zakupiłam na Coffefest kilka dni temu. Kawa nazywała się (bo już się skończyła) Mono Origin Espresso Adelante… i bardzo mi smakowała. Opis, jak zdaniem bardziej znających się na rzeczy niż ja, powinna smakować znaleźć można na zdjęciu poniżej. Nie wiem czy sama z siebie doszukałabym się w kawie smaku brzoskwiń, chociaż, jeśli się dobrze wczuć, to może będzie to smak brzoskwini z pestką… Jedno natomiast wiem na pewno – dokładnie tak jak w opisie: kawa nie była ani kwaśna ani gorzka, a jednak intensywna w smaku. Mimo, iż raczej jasno palona. Nie powiem, że to najlepsza kawa jaką kiedykolwiek piłam, ale z pewnością zrobiła na mnie większe wrażenie, niż większość kaw, które pijam ostatnio,  zasadniczo kawy, które obecnie pijam smakują mi. Nie wiem jak Adelante smakowałaby parzona we frenchpressie, mnie smakowała zarówno parzona w ekspresie ciśnieniowym, jak i w kawiarce. I chyba nawet bardziej mi odpowiadała parzona w kawiarce.

dsc04727

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s