O kawie VII

dsc04680dsc04673Kiedy się zastanawiałam jak spędzić weekend, Małżonek znalazł coś specjalnie dla mnie czyli Coffefest 2016. Chociaż program był dość bogaty: rozmaite wykłady, cuppingi (cokolwiek to oznacza… skoro a cup of coffe to filiżanka kawy to czy cupping po polsku to będzie filiżaning?), warsztaty etc. ja zaliczyłam tylko jeden, chyba najbardziej interesujący mnie punkt czyli część targową. dsc04674Można tam było kupić nie tylko świeżo paloną kawę, butelkowaną cold brew ale i zobaczyć jak wygląda parzenie kawy w aeropressie a nawet spróbować jak taka kawa smakuje. Więc zobaczyłam, że kawa zaparzona w czymś takim wygląda mniej więcej tak, jak wyglądała zaparzana przeze mnie dawniej czarna herbata i smakowała zdecydowanie nie tak, jak lubię. Jeśli ktoś lubi intensywny smak kawy, to jednak chyba tylko ekspres ciśnieniowy albo kawiarka pozostaje… no, chyba że jeszcze coś, o czym się dziś prawie nie mówi wspominając o metodach parzenia kawy czyli kawa gotowana w tygielku po turecku/po grecku. Skoro już jednak zdarzało mi się pijać i plujkę, zwaną kawą po turecku, kawę z ekspresu dsc04675przelewowego, z filtra, z french pressu, z tygielka (no dobra, to co miałam w domu tylko nieznacznie przypominało tygielek, jednak gotując kawę starałam się trzymać wszelkich reguł sztuki) czy z ekspresu ciśnieniowego to i nie mogłam oprzeć się chęci spróbowania kawy z aeropressu. Teraz została mi jeszcze tylko kawa z drippa i syphonu do spróbowania. Nie wątpię, że i tak parzonych spróbuję, by jednak uznać, że to nie dla mnie. dsc04676

Darowałam sobie zarówno filmy z kawą i o kawie czy najsłynniejsze sceny kawowe z filmów… Cóż, ja generalnie mało filmowa jestem, poza tym skoro jesień ładnie nam się zaczyna, wolałam jednak wrócić do dom by wyjść z Dzieciakami zbierać kasztany. Darowałam też sobie warsztaty aeropress (wystarczyło mi, że obejrzałam i spróbowałam efektu w części targowej), warsztaty home barista i podejrzewam, że jutro też sobie daruję warsztaty pt. domowe sposoby parzenia kawy. To ostatnie mam na blogu, który obserwuję i ewentualnie na stronie MKFresh. Wykład Założenia prowadzenia kawiarni pewnie by mnie zainteresował, ale czysto teoretycznie, bo zdaję sobie sprawę, że prowadzenie kawiarni (podobnie jak i każdego innego kulinarnego biznesu) to jednak praca, praca, praca i brak pewności, czy się chociaż wyjdzie na swoje… Więc zamiast słuchać tego, co mnie interesuje tylko w teorii udałam się do dom uskuteczniać zajęcia praktyczne, czyli robić obiad.

dsc04678Niby Coffefest potrwa do jutra, jednak mnie wystarczy to, co było dziś. Kupiłam sobie 25 dag świeżo palonej kawy, butelkę cold brew i spróbowałam kawy z aeropressu. I jestem zadowolona. Oglądać zawodów latte art nie zamierzam. I tak wiem, że chociaż kiedy patrzy się jak pani w kawiarni wlewając spienione mleko do kawy potrząsa filiżanką i w efekcie podaje nam cappuccino czy latte z pięknym serduszkiem/kwiatuszkiem/listeczkiem wydaje się to banalnie proste, to to tylko takie wrażenie. Nie potrzebuję potwierdzać tego, że ja tak nie potrafię… zresztą, i tak pijam prawie wyłącznie czarną kawę. Szkoda tylko, że takie coffefest nie odbywa się raz na kwartał a ja nie zarabiam na tyle, bym mogła sobie tak raz na kwartał zakupić ćwierć albo i więcej kilo świeżo parzonej kawy… A o tej, co ją sobie kupiłam i o cold brew jeszcze napiszę. Jak zdegustuję.

Advertisements

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „O kawie VII

  1. goldenbrown pisze:

    Lubię dobrą kawę i kupuję ją tylko u jednego, sprawdzonego dostawcy. Czas eksperymentowania się skończył, szkoda energii i kasy 😉

    • Jukka Sarasti pisze:

      Ja nie szukam tej jednej, jedynej, bo i tak wiem, że prędzej czy później mi się znudzi. Więc zawsze chcę spróbować czegoś nowego… czasem choćby po to, żeby mieć pewność, że to, czemu zasadniczo jestem wierna, jest najlepsze. Przynajmniej dla mnie. Tak poza zasadniczo wciąż kawy kupuję w sklepach.

  2. Pingback: O kawie VIII | Jak kura pazurem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s