O pamięci dobrej, lecz krótkiej

Zachciało mi się robić ogórki konserwowe. Nie, żeby ktokolwiek poza mną jadał je w tym domu (widać tylko ja lubię ocet), ale do takiej pieczonej karkówki na wypadek wizytacji, słoik ogórków occie jest jak znalazł. Odnalazłam więc gdzież w zakamarkach moich bardziej lub mniej twardych dysków przepis, który swojego czasu, dawno, dawno temu dostałam od koleżanki ze studiów. Tak się składa, iż robione według tego przepisu ogórki to najlepsze ogórki konserwowe jakie kiedykolwiek jadłam. Więc nabyłam  wszystkie potrzebne składniki i robiłam ogórki konserwowe godnowskie (o ile odbrze nazwę z jej zeszytu z przepisami spisałam). W tym celu do uprzednio wyparzonych słoików włożyłam ogórki, ziele angielskie, liście laurowe, czosnek, koper, gorczycę i pokrojone w ćwiartki ostre papryczki. Wszystko to zalałam gorącą zalewą, na którą składały się: 4 szkl. wody, 1 szkl. octu 6% (u mnie jabłkowy, jak ktoś daje ocet 10% to pół szklanki wystarczy), 4 dag soli (u mnie kłodawska do przetworów) i 7 dag cukru (u mnie brązowy typu demerara). Na wypadek, gdyby ktoś wcześniej nie robił przetworów w zalewie octowej informuję, iż sól, cukier i ocet (a zwłaszcza ten ostatni) dodaje się do gorącej wody.

dsc04420Papryczki pokroiłam w ćwiartki, oczyściłam z pesteczek… i w tym momencie przypomniałam sobie, że cokolwiek się robi ze świeżymi ostrymi papryczkami, powinno się robić w gumowych rękawiczkach. Pamiętałam o tym zmywając naczynia i zakręcając gorące słoiki. Następnego dnia rano też trudno mi było zapomnieć, że jednak istnieją czynności, których bezwzględnie nie należy wykonywać gołymi rękami… nawet jeśli te ręce potrafią zmywać naczynia w wodzie, która jest stanowczo za gorąca dla pozostałych domowników.

Tak swoją drogą aż się boję sprawdzić, co mi z tych ogórków wyszło. W przepisie bowiem stoi, że słoiki należy gotować przez 5 min. Ja żadnych przetworów po zamknięciu w słoiku/butelce już nie gotuję, więc wstawiłam je do piekarnika rozgrzanego do niecałych 100 st.C… i trzymałam cokolwiek dłużej iż 5 minut. Jeśli skończy się na tym, że ogórki po prostu nie będą jędrne to nie będzie tak źle, w końcu trzeba je tylko wrzucić wraz zalewą i wszystkim innym na karkówkę i upiec, a po czymś takim nawet najbardziej jędrne ogórki będą mięciutkie…

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O pamięci dobrej, lecz krótkiej

  1. anna pisze:

    Dawno nie robiłam ogórków konserwowych. Twoje wyglądają fajnie z tą papryczką. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s