O wypiekach sezonowych XII

Dostało mi się trzy duże cukinie. Ich wielkość ma swoje zalety – te młode, malutkie dawno by mi się zepsuły, gdyby stały tyle czasu, natomiast te starsze, wyrośnięte mogą sobie chwilę pobyć. I tylko co z nich robić, jak poza mną nikt nie chce tego jeść? Zaprzyjaźniona kura domowa zasugerowała mi ciasto cukiniowe. Pomysł uznałam za dobry, bo nie wiedzieć czemu pomyślałam, że takie ciasto to musi być niedrogie, więc zabrałam się za przeszukiwanie sieci. I znalazłam coś, co uznałam za warte zainteresowania… a przy okazji rewidujące moje nadzieje dotyczące taniości ciasta. Zdecydowanie taniej byłoby po prostu wyrzucić tę cukinię. Ja jednak wolałam zainwestować w to ciasto, gdyż nie ma to jak zdrowe słodycze dla zapracowanej kury domowej całej rodziny. Więc zmodyfikowawszy nieco przepis źródłowy zrobiłam:

BROWNIE CUKINIOWE

1 szkl. oleju kokosowego w temperaturze pokojowej

1/2 szkl. wypestkowanych daktyli irańskich

3/4 szkl. organicznego syropu klonowego

3 jaja

szczypta soli himalajskiej

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1/2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia

nasionka z jednej laski wanilii

300 g kwaśnego jogurtu naturalnego bez mleka w proszku

2 szkl. mąki kokosowej

4 łyżki ciemnego kakao

2 szkl. obranej i startej na grubych oczkach cukini.

2 tabliczki gorzkiej czekolady

1. Daktyle zblendować.DSC04404

2. Olej kokosowy utrzeć ze zblendowanymi daktylami, syropem klonowym. Do masy dodać nasionka wanilii i stopniowo po jednym jajku oraz jogurt.

3. Mąkę wymieszać z kakao, solą, proszkiem i sodą. Stopniowo wsypywać do masy olejowo-jajecznej. Całość miksować aż połączy się w mniej-więcej jednolitą masę. U mnie ta masa była tak „jednolita”, że obserwujące proces robienia ciasta Dzieci, określały ją mianem „kaszki”.

4. Ciasto wymieszać z cukinią i drobno posiekaną tabliczkę czekolady. Przełożyć na wyłożoną papierem do pieczenia tortownicę ∅26 cm i włożyć do piekarnika nagrzanego do 160 st.C. Piec 35-40 min. Studzić w otwartym piekarniku.

5. Wystudzone ciasto polać rozpuszczoną drugą tabliczką czekolady. Zostawić do wyschnięcia.

Dobre, wilgotne, czekoladowe. Można gdzieniegdzie przeczytać, że wcale nie czuć smaku cukini. Trudno mi się z tym zgodzić bądź nie zgodzić, gdyż ja nawet jedząc samą cukinię nie czuję smaku cukini, więc nie wiem dlaczego miałabym go czuć w towarzystwie kokosów, kakao, czekolady, daktyli i wanilii.

Kto wie, jeśli reszta cukini jeszcze się nada do jedzenia to może ją przerobię na piernik? A jak sie nie nada to piernik zrobię z marchewek. Też będzie zdrowy i wilgotny.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s