O letnich spacerach

DSC04255 (2)DSC04351Kiedy Dzieci ci odebrano na pół dnia, gotować nie masz zamiaru, bo tak samo, jak nie lubisz, kiedy ktoś się wtrąca do twojej kuchni, nie wtrącasz się do cudzej, telewizji nie oglądasz, bo nie dość, że ogłupia, to jeszcze psuje i tak już wzrok; czytanie książek i przeglądanie internetu choć mniej ogłupia niż TV również męczy oczy, jedyne co pozostaje, to założyć wygodne spodnie z kieszeniami, do kieszeni zapakować empetrójkę, na uszy założyć słuchawki i udać się na przechadzkę po okolicy.DSC04379 (2) Wiem, ktoś mógłby powiedzieć, że czasem warto uspokoić swoje myśli, wyciszyć się etc. etc. jednak wiem też, w jakim kierunku popłyną moje myśli, jeśli pozwolę im płynąć tam, gdzie chcą. One zawsze chcą w jednym i tym samym kierunku… który niekoniecznie mi się podoba. Dlatego wolę by w przechadzce towarzyszył mi, od lat urzekający głos Piotra Fronczewskiego. Zdecydowanie przyjemniej się go słucha niż głosu wewnętrznego.

DSC04347Pogoda do spaceru zachęca, na błękitnym niebie widać tylko nieliczne białe obłoki. DSC04358Droga przede mną prosta, bez żadnych rozgałęzień, nie ma więc obaw, że zasłuchana w którąś część opowieści o Chłopcu-który-przeżył i jego zmaganiach z Tym-którego-imienia-nie-wolno-wymawiać, pobłądzę i nie trafię z powrotem. Idę więc sobie przed siebie, po drodze spotykam witającego przyjezdnych zapomnianego wója woja, pobocza zachwycają kwiatami, mówiącymi, że wciąż jeszcze mamy lato oraz owocami, DSC04362przypominającymi, że już coraz mniej kwiatów przyjdzie podziwiać, drzewa zaś zaczną uginać się pod ciężarem owoców. Jednak piękne, czerwone owoce róży to dopiero zwiastun tego, co już wkrótce nastąpi.DSC04323 Tymczasem cieszy nie nazbyt mocno prażące słońce, pod stopami droga czasem sama nie wie, czy miłość okazuje czy tylko wypina tę część ciała, której wypinać nie wypada a czasami po prostu się uśmiecha. DSC04265Skoro zaś  droga się tak pięknie uśmiecha, trudno nie odpowiedzieć jej tym samym i nie powędrować dalej. Tymczasem dalej spoglądają na mnie z góry ptaki, które ostatnio widziałam, kiedy doglądały stada pasących się krów. I jak tu zawracać z drogi, kiedy wszystko zdaje się zachęcać do dalszego spaceru? DSC04271Telefon pozostał w domu by dotrzymać towarzystwa zegarkowi ręcznemu, powieść, choć znana niemal na pamięć, wciąga tak, jakbym po raz pierwszy jej słuchała, do tego świadomość, że zarówno Dzieci jak i Małżonek nie są nawet świadomi mojej nieobecności. Wszystko to sprawia że zapominam o bożym świecie i wędruję dalej. Dopiero słońce, zmieniające powoli odcień z jasnego na czerwonozłoty  uświadamia, że spacerowanie po ciemku w nieznanej sobie okolicy niekoniecznie należy do przyjemności. Co więcej im dłużej chodzę, tym bardziej czuję jak napięcie na pięcie rośnie… coraz większy pęcherz. Jednak strach przed błądzeniem w ciemnościach dominuje nad bólem stopy, więc powrotną drogę przebywam w zdecydowanie szybszym tempie  do domu docieram nim słońce całkiem zniknie za horyzontem…

DSC04324

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „O letnich spacerach

  1. goldenbrown pisze:

    To łapanie lata! Pięknie Ci się udało 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s