O zazdrości

Pozazdrościłam Goldenbrown jej pięknych kiczowatych widoczków. Pozazdrościłam do tego stopnia, że nie czekając aż zdarzy się okazja do  uwiecznienia równie pięknych i obawiając się, iż taka okazja może nigdy nie nadejść, zrobiłam sobie własne. Może nie tak piękne, może wcale nie piękne, ale niewątpliwie kiczowate i niewątpliwie moje. Przydadzą mi się tutaj, bo takie widoki zawsze mnie wyciszają…

DSC04258 (2)

DSC04262 (2)

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „O zazdrości

  1. goldenbrown pisze:

    Powtórzę za Sabatówką, że natura nie jest kiczowata, zatem możesz być dumna, zadowolona z wyniku swojego „polowania” na zachód słońca 🙂 Cieszmy się tym, co mamy, zwłaszcza, że to już sierpień, za chwilę wpadnie jesień, zima…

    • Jukka Sarasti pisze:

      Natura nie jest kiczowata… ale już taki obrazek, gdyby go kto namalował, to będzie kicz. Tylko że jeśli taki kiczowaty obrazek wkomponować umiejętnie w odpowiednie wnętrze to już będzie Sztuka 😉 Za oknem jednak czy podczas spacerów to jest po prostu: piękno natury…
      A jesienią, o ile będzie tak piękna jak w ubiegłym roku to ja się dopiero będę cieszyć. Taka złotobrązowa polska jesień dużo bardziej mnie urzeka niż lato.

      • goldenbrown pisze:

        Kolory bardzo oddziałują na nas, sprawiają, że czujemy się tak, czy owak. Nie wdając się w szczegóły – jest to rodzaj promieniowania i każdy z nas ma inną na nie wrażliwość. Ale mnie, podobnie, jak Ciebie, cieszą i zachwycają różne barwy i to jest najważniejsze 🙂

      • Jukka Sarasti pisze:

        Zielony podobno uspokaja, czerwony dodaje energii… ciekawe, czy na daltonistów też tak oddziałują, choć widzą te kolory inaczej 😉

      • goldenbrown pisze:

        Myślę, że na każdego to działa. Bardziej lub mniej, ale działa 😉 Daltoniści też widzą kolory „po swojemu”, więc mają różne wrażenia 😉

  2. anna pisze:

    Uwielbiam spoglądać w przestrzeń! 🙂 To otwiera w mojej mózgownicy różne klapki. 🙂

    • Jukka Sarasti pisze:

      Ciekawe, czy jeśli zbyt intensywnie będę wpatrywać się w przestrzeń, przestrzeń także zacznie wpatrywać się we mnie? Czy to tylko otchłani dotyczy? 😉 Bo w przestrzeń to i ja lubię patrzeć… nie tylko za pośrednictwem ekranika aparatu fotograficznego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s