O (w)akacjach

DSC03640

Niby mózg mi powoli(?) zanika, coraz częściej zapominam po co poszłam do sklepu czy dlaczego weszłam do kuchni, jednak pamięć dawna wciąż żyje. Nie dodam: i ma się dobrze, jest bowiem (ale to moja stała cecha, nie wina SM) – mocno wybiórcza. Czyli im coś mniej ważne, bardziej niepotrzebne tym bardziej to pamiętam. I całkiem sporo rzeczy zupełnie wyrwane z kontekstu. Stąd ilekroć widzę te kwiaty, tyle razy przypomina mi się wierszyk z wczesnych lat szkoły podstawowej. I nie pamiętam, czy to o miesiącach się uczyliśmy czy miał to być apel na zakończenie roku szkolnego… Tak, ja bowiem z tego pokolenia, które miało w szkole apele z różnych okazji: zakończenia roku szkolnego (te zawsze najprzyjemniejsze, bo zapowiadały dwa miesiące wolnego), Dnia Kobiet, rocznicy zakończenia II wojny światowej. Nie ważne, ważne, że sam wierszyk pamiętam. Brzmiał on tak:

Ja przynoszę przecież wam, gdy przekwitną już akacje

Swój wspaniały, piękny dar. Domyślacie się? – Wakacje.

I tak co roku, na widok kwitnących akacji mi się to przypomina. Dzień świstaka czy jak?

DSC03771

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O (w)akacjach

  1. dee4di pisze:

    U nas wakacje dopiero od 22 lipca buu. Mam podobnie z pamięcią niestety

    • Jukka Sarasti pisze:

      Jak te staruszki, co to nie pamiętają, czy zażyły już dziś leki, więc albo znów nie zażywają, albo zażywają podwójną dawkę… Za to sukienkę z pierwszego balu z detalami opiszą 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s