O deserach z lekką nutką dekadencji

Parafrazując wieszcza: ciągle mam doła, wciąż pragnę śmierci; brazylijki serial już nie cieszy jak kiedyś, nawet seks jest banalny i nie kręci mnie… Wiem, na takie nastroje kabaret OT.TO swojego czasu proponował Lambalunę, ale ona też mi nie pomaga. Więc znów stawiam na endorfiny zawarte w czekoladzie. Tylko żeby mi się nie znudziło, żeby chociaż poczuć tę ekscytację wynikającą z próbowania wciąż czegoś nowego, wciąż czegoś nowego muszę szukać. Oczywiście – jeśli czekolada to tylko u FiKa, czekolady miłośnika. Jak powiada Pismo: szukajcie a znajdziecie. Faktycznie, Pismo się w tej kwestii nie myli – szukałam i znalazłam… czekoladę po kolumbijsku.

DSC0298860 g gorzkiej czekolady bez emulgatorów i innych zbędnych dodatków (u mnie Swiss 72% kakao z Tesco – marka własna) połamać, wrzucić do małego garnuszka, dodać 180 ml wody, 1 czubatą łyżeczkę skrobi kukurydzianej rozpuszczonej w kilku łyżeczkach wody oraz ziarenka z 1 laski wanilii. Garnuszek ustawić na małym ogniu i podgrzewać do całkowitego rozpuszczenia, nieustannie mieszając rózgą. Nie dopuścić do zagotowania się. Gorącą czekoladę wlać do filiżanek a na wierzch ułożyć odrobinę miękkiego sera koziego. Ja użyłam twarogowej roladki koziej, ponieważ nigdzie nie byłam w stanie znaleźć miękkiego nie pleśniowego sera koziego, a pleśniowych nie jadam. Można dla smaku posypać pieprzem.

Efekt smakowy co najmniej interesujący. Zdecydowanie wart, żeby do niego wracać, ale niezbyt często. Ot po prostu smak na tyle interesujący, że wolałabym go zachować na specjalne okazje… żeby mi nie spowszedniał, żeby za każdym razem wywoływał tę samą przyjemność.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „O deserach z lekką nutką dekadencji

  1. zosiako pisze:

    rozpusta smaku 🙂

  2. anna pisze:

    Znów ciekawy smak. 🙂

  3. Kaaisa pisze:

    Wypróbuję! Zatoki nie dają mi żyć od tygodnia, odrobina przyjemności się przyda.

  4. milena pisze:

    Pychota! Uwielbiam wszystko, co czekoladowe 🙂

  5. Czekolada zawsze pomaga! 🙂

    Wszystkiego dobrego, trzymaj sie!

  6. Pingback: O hasłach motywacyjnych i ich realizacji | Jak kura pazurem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s