O oksymoronach

Poczytując sobie blog FiKa odnoszę nieodparte wrażenie, że oksymoron to jego ulubiona figura retoryczna. Takie serniki z orzechów nerkowca czy kaszy jaglanej, które nie mają w składzie nic, co choćby stało koło sera to przecież podręcznikowe wręcz przykłady oksymoronów… i w dodatku smaczne. Przynajmniej te, które do tej pory zdarzyło mi się przetestować. Przykładem takiego smacznego oksymoronicznego słodycza może być sernik jaglany z suszonymi wiśniami, który ja, by w pełni oddać czym jest ten niewypiek, nazwałam kokosowym sprośnikiem z bakaliami.

Kokosowy sprośnik z bakaliami wygląda tak:

DSC03073

Robi zaś się go zaś w sposób następujący:

Z pudełka wyciąga się jeden woreczek kaszy jaglanej, rozcina się go, wysypuje kaszę na sitko i przelewa ją zimną wodą. Jeśli ktoś ma kaszę pakowaną normalnie to po prostu odmierza 100 g i dalej jak wyżej. Przelaną kaszę zalewa się puszką mleka kokosowego (400 ml, najlepiej z Rossmana, z powodów opisanych wczoraj przy kawie) i gotuje. Gdyby wchłonęła całe mleko zanim się ugotuje można dolać gorącej wody. Po ugotowaniu należy poczekać aż kasza wystygnie, po czym zmiksować ją z 4 łyżkami nierafinowanego oleju kokosowego, wanilią (nasionka z 4 lasek) i syropem klonowym/daktylowym lub miodem (ok. 4 łyżek, ale jeśli dodane bakalie mają być słodkie, to można mniej). DSC03084Następnie powstałą masę miesza się z 60 g mąki kokosowej a na koniec dodaje bakalie – u mnie suszone wiśnie z Bakalandu – bez chemii, niestety z cukrem oraz z tegoż samego Bakalandu żurawinę z sokiem z granatu. Gotową masę wkłada się do formy silikonowej albo wyłożonej papierem do pieczenia metalowej lub szklanej i ugniata. Następnie umieszcza się tę formę w lodówce na parę godzin, najlepiej na noc.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „O oksymoronach

  1. zosiako pisze:

    soooorrryyyy, mam nadzieję, że to naprawdę smaczne bo kolor sinobladokoperkowy (przynajmniej u mnie na komputerze) wygląda mało apetycznie 😉 ale pewnie spróbuję, ponieważ zakupiłam książkę FIK-a, którą będę testować, strona po stronie. Rodzino – drżyj 🙂

    • Jukka Sarasti pisze:

      Bardzo tłuste (to mleko z Rossmana jest cokolwiek tłuste) i mało słodkie, bo mi się syrop klonowy kończył. Ale chyba wygląda lepiej niż smakuje. I chyba lepiej niż na tym zdjęciu 😉
      A książki FiKa do tej pory nie kupiłam i z uwagi na ilość posiadanych i nawet nie przejrzanych kulinarnych oraz brak zajęcia zarobkowego, to nieprędko kupię. Więc na razie zadowalam się eksploracją bloga 😉

      • zosiako pisze:

        każdy sposób dobry, ja mam problem z blogiem FIKa, ponieważ lekko gubię się w szukaniu, a tak zakupiłam ściągawkę. A właśnie miałam cię podpytać – czy coś może wiesz o detoksie organizmu w oparciu o kaszę jaglaną? Lubię jaglankę, więc może to byłoby coś dla mnie w ramach odwyku od słodyczy, a przy okazji odkwasza organizm.

      • Jukka Sarasti pisze:

        1) Książka Ci bloga nie zastąpi i vice wersal, bo zdaje się książka nie jest powtórzeniem bloga.
        2) Nic nie wiem, z wyjątkiem tego, że nazwa mi nie obca. Tak czy owak warto jeść jaglankę jak najczęściej, bo to dobre i tanie 😉

      • zosiako pisze:

        1) wiem, ale na ten moment dla mnie jest to łatwiejsza opcja
        2) podeślę Ci trochę info na maila, zerknij jakbyś znalazła chwilę, co o tym myślisz, ja mam kłopoty z koncentracją, więc analiza pod względem zdroworozsądkowym wydaje się obecnie mało realna.

      • Jukka Sarasti pisze:

        OK. Czasem też się zastanawiam, czy mój mózg potrafi coś jeszcze zdroworozsądkowo ocenić :-/ Ale postaram się

  2. anna pisze:

    Hmm, już chciałam krzyknąć, że zrobię takie cudo, ale z komentarza wynika, że chybatak cudowne w smaku nie jest, co? 🙂

    • Jukka Sarasti pisze:

      Mi wyszło za mało słodkie, bo miałam resztkę syropu klonowego, a nie chciałam mieszać różnych słodzideł. I diablo tłuste, bo to mleko z rossmana to jednak tłuste jest. W każdym razie zamierzam jeszcze z tym przepisem poeksperymentować i może niekoniecznie jagły gotować na mleku z kokosa…

      • anna pisze:

        To kombinuj, a ja czekam na efekty. A jakby to w mleku ryżowym ugotować?

      • Jukka Sarasti pisze:

        Nigdy nie piłam mlek zbożowych, tym bardziej na nich nie gotowałam. Myślę, że niezłe mogłoby być na mleku kokosowym domowej produkcji, ale nie mam dość dobrego sprzętu i cierpliwości, by robić. Skoro zaś nie jestem weganką, to najpewniej skończy się tym, że na mleku krowim ugotuję 😉 Tymczasem jednak FiK kusi kolejnymi słodyczami ❤ (a mnie tyłek rośnie).

  3. Fajny pomysł na sernik! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s