O dołach, które zmuszają do łamania postów

Post postem, a dół dołem. Post jest niejako obiektywny, bo skoro istnieje w każdej niemal religii, to chyba nie bez powodu. Powodem zaś tym jest z pewnością zdrowie, wszak organizm od czasu do czasu należy oczyścić. Niestety, moje doły stoją jakby w sprzeczności z postem, bo gdyby nie moc słodyczy, to bym chyba Dzieci (jako najmłodsze ergo bezbronne) pozabijała. Skoro zaś potrafię tworzyć słodycze, zabijam się. Powoli i stopniowo… ale jakże przyjemnie. Dziś na przykład kawą. Podwójnie kokosową.

Kawa podwójnie kokosowa.

DSC03062 (2)W filiżance wielkości mniej więcej filiżanki do cappucino zaparzam potrójne espresso. Słodzę dużą ilością cukru kokosowego. Na ogół bowiem kawy i herbaty nie słodzę, jednak jeśli już to robię, robię to porządnie: ma być czuć zarówno kawę/herbatę jak i środek słodzący. Do tego wlewam sporą ilość mleka kokosowego z Rossmana. To ważne, że akurat tego, bo to jedyne jakie znam, które nie posiada w swoim składzie nic poza wodą i miąższem z kokosa. Wiem, gdybym naprawdę chciała ze sobą skończyć to kawa powinna być rozpuszczalna, słodzona dużą ilością aspartamu i rozcieńczona (bo przecież nie zabielona) mlekiem kokosowym, które w swoim składzie ma całą tablicę Mendelejewa… Ale jeśli tak miało by wyglądać moje samobójstwo, to ja już wolę skok z mostu do Wisły. Więc cukier jest 100-procentowo kokosowy, mleko – takoż. Żeby jednak zbyt mdło nie było, wzmacniam tę obrzydliwie tłustą i obrzydliwie słodką kawę własnej produkcji esencją waniliową na rumie… Nie, żebym się tak codziennie miała zabijać, ale raz na czas – czemu nie?

Tak sobie myślę, że gdybym była większą miłośniczką kokosów, to mogłabym sobie zrobić kawę poczwórnie kokosową – czyli parzoną wodą z kokosa, słodzoną cukrem kokosowym, zatłuszczaną mlekiem kokosowym i posypaną wiórkami kokosowymi. Na szczęście aż tak kokosów nie kocham, więc testowanie tego przepisu pozostawię ewentualnym innym chętnym.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O dołach, które zmuszają do łamania postów

  1. anna pisze:

    O, nie wiedziałam, że jest cukier kokosowy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s