O walentynkach

Były, minęły… Chciałoby się powiedzieć nie wrócą, ale ja wiem, że wrócą i wracać będą jak długo prawo szariatu nie stanie się prawem powszechnie obowiązującym na tej szerokości geograficznej. Czyli jednak modlę się, żeby powracały jak najdłużej…

Tegoroczne wyglądały tak:

DSC03051To dla Dzieci. Nie, żebym sama na to wpadła, ale Dzieć Starszy zapragnął, żebym zrobiła walentynkę z filcu i truł mi w tym temacie jakieś dwa tygodnie… a przecież nie zrobię tylko temu Dzieciu, który mnie poprosił. To miło usłyszeć: mamo zrób, zamiast mamo kup. Nie oznacza to jednak, że bez zakupu się obyło – balonik w kształcie walentynki miał być i był. Miło ze strony Dzieci, że wybrały wersję najprostszą i najtańszą zarazem – czerwone serduszka bez jakichkolwiek wzorków. Ale przynajmniej kolejnych pluszaczków nie kupowałam.

DSC03054To zasadniczo dla mnie, tylko kształt z uwagi na Dzieci. Ale sernik z brzoskwiniami z puszki (bo o tej porze roku bardziej ufam owocom w cukrze niż świeżym) na słonecznikowo-morelowym spodzie chodził za mną od jakiegoś czasu. No i w końcu mnie dopadł. Uroda zaś sugeruje, że też bojkotuje słitałśne walentynkowe serduszka. Cóż, chyba za mocno zmiksowałam słonecznik na spód, więc  wyszła raczej pasta słonecznikowa niż kruchy spód i chyba za mało masła kokosowego dałam do sera, więc noc i pół dnia w lodówce niewiele dało. No i słodyczy w nim tyle samo było, co i urody. Ale co do słodyczy to efekt zamierzony. Wszak post mamy.

 

Advertisements

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Film | Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „O walentynkach

  1. Myślę, że te większość dziwnych świąt to głównie radocha dla dzieci 🙂

    • Jukka Sarasti pisze:

      Hmmm, nie byłabym taka pewna… Przed wszystkimi restauracjami w okolicach centrum widziałam ogonki aż na ulice, z balonikami chodziły „dzieci” w bardzo różnym wieku, a te nieco starsze dzierżyły w ręku czerwone róże. No i te komedie romantyczne na które chodzą rzesze.

  2. zosiako pisze:

    każda okazja do powiedzenia kilku ciepłych słów, spotkania przy obiedzie czy dobrej kawie jest dobra 🙂 a Twoje serduszka są po prostu słodkie

  3. anna pisze:

    Ale ciacho i tak wygląda smakowicie. 🙂

  4. chmurykultury pisze:

    Słodkie serce – cóż więcej potrzeba? 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s