O tym, co nas nie zabije… albo o świadomym odżywianiu

Co nas nie zabije to nas wzmocni – głosi jedna z obiegowych „mądrości”. Cóż, pierwszy raz spotkałam się z tym zdaniem chyba w jakiejś książce i nie pamiętam czy beletrystyka to była czy biografia, w każdym razie dotyczyło osobowości bohaterki… Tak właśnie mi się kojarzy – było to o kobiecie. W każdym razie owszem, jeśli idzie o opis typu osobowości to zdanie: co nie zabije to wzmocni może być prawdziwe, są wszak ludzie, którzy z każdej porażki wychodzą silniejsi. Jeśli zaś potraktować je jako „mądrość” czy przysłowie… to jednak bez sensu.

DSC02908Mam jakoś tak że swoje gorsze humory poprawiam jedzeniem lub kawą. Na przykład taką: do filiżanki wlewam trochę właśnie macerującej się esencji waniliowej na rumie i trochę syropu klonowego. Następnie filiżankę ustawiam pod kolbą ekspresu i na ten syrop klonowy z rumem waniliowym spływa espresso. Do tak wzmocnionej kawy (bo jednak proporcje nie sugerują, że to tak rozcieńczony alkohol gdyż kawy jest zdecydowanie więcej) nakładam czapę bitej śmietany usztywnionej i posłodzonej nieznaczną dawką inuliny ze stewią. Taaa, śmietana nie jest słodzona cukrem gdyż reszta bitej śmietany przeznaczona jest dla Dzieci, a im więcej cukru nie potrzeba… Bitą śmietanę zaś posypuję posypką karmelową Delecty (nawet przyzwoity skład… jak na posypkę oczywiście: cukier, syrop glukozowy, śmietanka i masło). Taka kawa jest smaczna, bowiem wanilia z kawą i karmelem ładnie się komponują. Zasadniczo ani żaden ze składników tej kawy mnie nie zabije, kawa jako całość takoż… ale i jakoś tak wydaje mi się mało prawdopodobne by wzmocniła.

A co rzeczona kawa ma do świadomego odżywiania? Otóż ja się zasadniczo odżywiam świadomie. Zazwyczaj mam świadomość, jaki potrawy i napoje, które spożywam mogą mieć wpływ na moje zdrowie, wiem więc, że nie zawsze ten wpływ jest dobry. Tak więc świadome odżywianie nie zawsze musi oznaczać zdrowe odżywianie… Dobrze jednak, jeśli owo niezdrowe przynajmniej jest smaczne. Staram się dbać, żeby było.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „O tym, co nas nie zabije… albo o świadomym odżywianiu

  1. Manglomet pisze:

    jak smaczne to warto zgrzeszyć ^_^

  2. małe grzeszki od czasu do czasu są akceptowalne 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s