O 11-listopadowych skojarzeniach

DSC02297 (6)DSC02375-rogaleRogale marcińskie

Gęsina na św. Marcina

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „O 11-listopadowych skojarzeniach

  1. zosiako pisze:

    Nieee no, znowu gęsi 😉 przedwczoraj sąsiad uszczęśliwił mnie 2 gęsiami. Nieopatrznie kiedyś mu wspomniałam, że jak będzie dokonywał zbiorowego morderstwa na zimę to z chęcią od niego kupię ze 2 szt. No i przytargał. Fakt, że gęsi przydomowe, karmione tylko naturalnymi składnikami, pływające w stawiku, więc samo zdrowie. Oczywiście m w tym czasie w domu nie było i musiałam sama z ptactwem walczyć. Po 3 godzinach ogarnęłam temat i w pełni spokoju odwiedzam Cię i co widzę ?! Gęsi. A nie masz jakiegoś przepisu na dobre mięsko?

    • jukkasarasti pisze:

      No niestety. Gdzieś mam książkę „Gęsina na św. Marcina” ale jak przejrzałam to się okazało, że to są przepisy na dania serwowane w restauracjach… Więc znów nie zakupiłam gęsiny na św. Marcina tylko w Rynku w sobotę trochę zjedliśmy.
      A te gęsi to chociaż oskubane dostałaś?

      • zosiako pisze:

        Oskubane i wypatroszone. Z korpusów i skrzydełek w połączeniu z wołowiną wykonałam pasztet. Zostały nogi i piersi. Muszę coś z nich wykonać, ale na razie kruszeją w zamrażarce.

      • jukkasarasti pisze:

        TO masz fajnie. Matka kiedyś od zaprzyjaźnionych myśliwych dostawała bażanty i insze drobne ptactwo świeżo upolowane :///
        Coś znalazłam, ale to nie konkretny przepis, tylko raczej sposób przyrządzenia: półgęski. Wytwarzamy je z odkostnionej gęsiej piersi, zachowując skórkę, którą (podejrzewam, że pierś, nie samą skórkę 😉 ) marynujemy w ziołach i przyprawach, a następnie pieczemy. Doskonale nadaje się do podawania zarówno na ciepło jak i na zimno. Niestety, nie dane mi było tego spróbować, bo akurat nie mieli, więc nawet nie wiem, co to za zioła. Ale przepis wygląda na względnie prosty, czyli jak raz dla Ciebie 😉 A zioła pasujące do gęsiny to już sobie w sieci gdzieś znajdziesz…

      • zosiako pisze:

        TO dobrze kosztowało mnie 140 zyla. No ale na zdrowiu się podobno nie oszczędza..

      • jukkasarasti pisze:

        O, tamci myśliwi to chyba (ale ręki sobie uciąć nie dam) za free matce dawali.
        W każdym razie skoro już tyle wydałaś, to rzeczywiście musisz w sieci dobrze poszperać, żeby jakiś godny przepis znaleźć. I najzupełniej się zgadzam z tym, że na zdrowiu się nie powinno oszczędzać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s