O agresywnych przedmiotach

Jassssna cholera! – zaklęła Sarasti, patrząc jak maszynka do golenia zgoliła jej włoski wraz z naskórkiem. Kiedy wyszła spod prysznica i szła do kuchni, by wyrzucić do śmieci pechową maszynkę spostrzegła, że czerwony ślad znaczy całą drogę z łazienki do kuchni. Skaleczona kostka krwawiła bardziej, niż wynikało to z rozmiaru ranki. Przy pomocy okładów z zimnej wody i lodu udało jej się jakoś zatamować krew i mogła się zabrać za ubieranie. Zraniona czy nie, zakupy i tak musiała zrobić.Miała właśnie wychodzić z mieszkania, rozglądała się tylko za kluczami, gdy telefon głośnym ding-dong dał znać, że nadeszła kolejna krótka wiadomość tekstowa. Podejrzewając, że to Małżonek może informować, iż znów musi dłużej posiedzieć w pracy i w związku z tym nie zdąży odebrać Dzieci z  przedszkola, postanowiła przeczytać SMSa. Tym razem to nie był Małżonek. Nie był to też nikt z rodziny. Pisała do niej WRÓŻKA:

W Twoim bliskim otoczeniu jest AGRESYWNY PRZEDMIOT!! Ten przedmiot jest bezlitosny!!Moze sciagnac na Ciebie klatwe!! Odp POMOC na 72998 Zniszcz go!!2,46 R-eg.pl

Też mi nowina – prychnęła gospodyni domowa. – Trzeba było się pospieszyć z takimi informacjami, to może udało by mi się uniknąć skaleczenia. A tak, to agresywny przedmiot już wyrzucony, a te 2,46 zeta, których nie wydałam na SMSa do wróżki wydam na nową maszynkę do golenia.

Na wszelki wypadek wychodząc wzięła ze sobą śmieci do wyrzucenia. Wprawdzie wiadro było dopiero w połowie zapełnione, jednak lepiej nie trzymać agresywnej maszynki do golenia w mieszkaniu. Wszak, skoro taka agresywna, to może jeszcze wyjść z kosza na śmieci i poranić kogoś z domowników a tego nikomu nie życzyła.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „O agresywnych przedmiotach

  1. zosiako pisze:

    tfu tfu przez lewe ramię 🙂 zamień agresywny przedmiot na bezpieczną pastę cukrową, chociaż wszędzie piszą o depilatorach laserowych no ale cena straszy. w desperacji sprawdziłam koszt zabiegu w salonie to ok. 100zł za same łydki, a zabieg należy powtórzyć jak u mnie to ze 3-4 razy.

    • jukkasarasti pisze:

      Wbrew temu co twierdzą, że laser to raz i na zawsze – też włosy z czasem odrastają. Żadnego wyrywania włosów z cebulą zaś uskuteczniać nie zamierzam. Siostra chodziło na woskowanie, potem jak jej włosy powrastały to się latami z blizn wyleczyć nie mogła. Ja mam chyba jeszcze delikatniejszą skórę niż ona. I silniejsze włosy :///

      • zosiako pisze:

        niby wiem, ale są teraz depilatory laserowe i obietnica 8 tygodni bez problemów, co by nie mówić jest kusząca 😉 za mało jednak aby wydać na urządzenie tyyyyyle kasy :/ poczekam aż stanieją. Woskowanie u mnie też odpada bo robią mi się blizny , ale pasta cukrowa jest całkiem ok tyle , że wymaga czasu więc najczęściej jadę 3 minutowym kremem. A maszynka to mój wróg 🙂 Połączenie ostrych narzędzi i braku koordynacji ruchowej można zaliczyć do sportów ekstremalnych.

      • jukkasarasti pisze:

        U mnie przynajmniej na razie nie jest tak tragicznie z koordynacją ruchów… chociaż to ostatnie zacięcie zdaje się sugerować co innego :/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s