O tym dlaczego warto czytać uważnie składy chemiczne żywności i kosmetyków

…i nie kupować NIC co zawiera w swoim składzie olej palmowy zwany także dla niepoznaki olejem roślinnym.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19131771,indonezja-tak-wyglada-pieklo-chciwosc-korporacji-i-korupcja.html#TRNajCzytSST

Nie jest to oczywiście jedyny powód, ale chwilowo najważniejszy. Bo ja nie wierzę, żeby jakiekolwiek rządy były w stanie zrobić coś korporacjom. Protesty tym bardzie nic nie dadzą. A jeśli zniknie popyt, to i podaż powinna. Wiem, że decyzja jednego człowieka to tyle co nic. Ale jeśli to będzie jeden+jeden+jeden+jeden+… to może być już coś. Choćby trochę, ale jeżeli uwierzę, że moja decyzja nie ma i tak żadnego znaczenia – to faktycznie mieć nie będzie.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „O tym dlaczego warto czytać uważnie składy chemiczne żywności i kosmetyków

  1. chmurykultury pisze:

    O oleju palmowym wiedziałam, później nie interesowałam się tematem i nie wiedziałam, że kryje się pod nazwą oleju roślinnego. Ech.
    Niedługo nic nie będziemy jeść przez te pieniądze …

    • jukkasarasti pisze:

      A może po prostu nie będziemy kupować gotowców tylko samemu szykować jedzenie? Wiem, chemii w roślinach nie uniknę, nie zawsze wiem, czym karmione są zwierzęta, których mięso kupuję, bo na ekologiczne mnie nie stać, ale przynajmniej częściowo świadomie dokonuję wyborów. A jeśli już kupujemy wyroby gotowe, to jak się wczytać uważnie, to też znajdą się takie, które da się jeść bez wyrzutów sumienia.

  2. annaa72 pisze:

    Staram się unikać oleju palmowego (też nie wiedziałam, że ukrywa się pod nazwą „roślinny”).

    • jukkasarasti pisze:

      O tym, czym jest „olej roślinny” też dowiedziałam się dopiero z tego artykułu, choć samo „roślinny” bez dookreślenia z jakiej rośliny było cokolwiek podejrzane.

  3. zosiako pisze:

    kasa, kasa i znowu kasa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s