O robieniu pesto z rukoli

Zobaczyłam wczoraj rukolę w doniczkach. Zawsze się odnosiłam sceptycznie do sałat w folii, choć czasami kupowałam, więc kiedy ujrzałam w doniczce już wiedziałam, że zrobię sobie pesto. Zakupiłam więc dwie doniczki rukoli, orzechy nerkowca, ser grana padano. Czosnek i oliwę z oliwek zawsze mam w domu, więc tym się nie martwiłam.

Doniczki z rukolą postawiłam sobie na półce w kuchni – wszak zamierzałam robić pesto, więc po co na balkon wynosić. Zwłaszcza, że taki upał a okna mi na południe wychodzą, więc po co suszyć? Tak sobie więc wczoraj stoję w tej kuchni, gotuję zupę pomidorową ze świeżych pomidorów, patrzę, czy już pomidory na tyle rozpaćkane, że można wlewać do nich wywar mięsno-kostny i podskubuję sobie tę rukolę. Po obiedzie wracam do kuchni zmyć naczynia (zmywarki wciąż się nie dorobiłam), tak zmywam te naczynia i podskubuję rukolę… Dziś wyrzuciłam do śmieci dwie doniczki z łodyżkami po rukoli i zakupiłam dwie doniczki bazylii. Jutro zrobię pesto klasyczne.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s