O wkurwie

Wiem, wkurwiam się zawsze i na wszystko. Ot, taka głupia natura. Albo tylko (?) polskie narzekanie na wszystko. Ale jak tu nie narzekać skoro od tygodnia nie ma ciepłej wody i przez kolejny tydzień też nie będzie? Że co, że w końcu raz na jakiś czas trzeba naprawić/wymienić rury wodociągowe. OK, wiem, że trzeba, ale co roku??? W dodatku miał być miesiąc temu remont w ramach którego m.in. miała być zamontowana zmywarka do naczyń. Tymczasem dnia, w którym pan od remontów miał się pojawić, powiedzieć co zakupić i ile to wszystko będzie kosztować pan się nie pojawił. Kiedy do niego zadzwoniłam, przeprosił, że mu nagła delegacja wypadła i że w poniedziałek się pojawi. Nie tylko się nie pojawił ale i telefonów nie odbierał. Milczy do tej pory ale to już nie ma znaczenia, bo teraz już i tak nie miałabym z nim o czym rozmawiać. Wszak skoro mu się odwidziało mógł zadzwonić i skłamać, że się pochorował/musiał wyjechać na dłużej/żona w szpitalu i nie ma się kto dziećmi zająć, w końcu i tak bym nie sprawdzała. Stać go na rezygnację z klientów – OK, ale wypadałoby o tym poinformować, wszak klienci też mają swoje plany. Tak więc teraz znów ciepło myślę o tym panu… kiedy tak stoję sobie w kuchni, w której aż gęsto od pary i nabieram z garnka gorącą wodę żeby pozmywać naczynia. I się wkurwiam. Tak zupełnie, najzwyczajniej w świecie, po polsku. Na wszystko. No, może nie na wszystko, na pogodę nie. Gdyby były upały byłoby dużo gorzej, a tymczasem przystopowały. Więc wyjątkowo na pogodę nie narzekam. Na wszystko inne tak.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „O wkurwie

  1. annaa72 pisze:

    Taki wkurw czasami dopada każdego, a w naszym kraju to może nawet częściej. 🙂

  2. lilit8 pisze:

    Nie wiem jak Sarasti, ale mnie po porządnym rozeźleniu się przybywa energii i robi się lżej na duszy 😉

    • jukkasarasti pisze:

      Ja nie wiem czy mnie kiedykolwiek przybywa energii. A już na pewno nie mam jej do ciągłego grzania wody: żeby się umyć, żeby zmyć naczynia, żeby wyprać skarpetki dzieciom, bo przecież brudnych do pralki nie wrzucę… Marzy mi się dom, w którym będzie pokój wkurwów a w tym pokoju worek treningowy, rękawice bokserskie i ja.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s