O stratach

Dotknęła mnie dziś bardzo bolesna strata. Wstaję rano, robię sobie kawę, włączam czytnik, żeby sobie trochę poczytać przy śniadaniu a tu w czytniku pustki. Trudno – myślę sobie – trzeba wgrać na nowo wszystko, co było. A może nawet nie wszystko, tylko to, co akurat czytałam? Może za dużo tego było, pamięć zapchana więc czytnik nie wytrzymał?

Włączam więc laptop, podłączam czytnik a on owszem, łączy się z kompem, bateria się ładuje, ale komputer wykazuje brak jakiegokolwiek dodatkowego sprzętu. Zmieniam kabel na bardziej oryginalny (mniej oryginalny to niby taki sam, ale od innego sprzętu i starszy) – i dalej nic. Restartuję laptop – i nic. Próbuję podłączyć do komputera Małżonka – znów to samo. Co więcej nawet przyciski przestają reagować i trzeba zrobić reset czytnika, żeby móc go wyłączyć.

Owszem, spróbuję dać go do naprawy, jednak rozglądam się już za nowym. Nowy czytnik ma być:

– tani,

– innej firmy niż Amazon,

– pozbawiony łączności z internetem,

– pojemny,

– prosty w obsłudze,

– dostosowany do czytania na nim jak największej ilości plików tekstowych.

Oczywiście o takich rzeczach jak e-papier to nie ma co wspominać, wszak jakbym chciała lcd to bym sobie poszukała tabletu, na którym i książkę poczytać mogę i film obejrzeć, i muzyki posłuchać. Ale mnie chodzi o to, żeby się wzrok nie męczył. I żeby czytnik był tylko czytnikiem i niczym więcej, więc łączność z fb, tweetterem czy z pocztą internetową jest mi zupełnie do tego nie potrzebna. W książkach tego nie mam, to i w czytniku nie potrzebuję. To tyle. No i muszę się streszczać, żebym miała przed wyjazdem do świekrów… wszak całej biblioteczki do nich wieźć nie będę tylko dlatego, żeby się pozastanawiać, jaką książkę chcę poczytać. Ale starego (czyli w wieku Dziecia Młodszego) Onyxa szkoda…

Advertisements

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „O stratach

  1. annaa72 pisze:

    Mój czytnik to staruszek, ale właśnie nie ma żadnych bajerów, służy jedynie do czytania. 🙂

    • jukkasarasti pisze:

      Mój (były?) też niemłody. Chyba. Nie wiem czy w przypadku czytnika 3,5 roku to dużo czy mało. Ale też był bez bajerów. Miał funkcję czytania na głos, ale jak mi kiedyś przyszło do głowy poprosić go, żeby mi poczytał, to się okazało, że ta funkcja nie działa 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s