O podwieczorkach

Ja chyba nie rozumiem lekarzy. Poszłam z Dzieciem Młodszym do pediatry… tak naprawdę sama nie wiedząc z jakiego powodu. Bo to dopiero coś się zaczynało i trudno było określić czy to coś z brzuchem czy z górnymi drogami oddechowymi. Więc lekarka zaleciła lekką dietę – do picia woda i ewentualnie słaba herbata, żadnych soków, żadnych napojów słodzonych, do jedzenia jakieś lekkie zupki, żadnych warzyw wzdymających, żadnych owoców, żadnego mleka i przetworów mlecznych. Ale jakieś kleiki czy kisiele mogą być. Więc Sarasti czyta sobie w sklepie skład kisielu a tam syrop glukozowo-fruktozowy, skrobia kukurydziana modyfikowana, barwniki i aromaty. Czyli cukier nie, ale syrop glukozowo-fruktozowy i skrobie które też mają wysoli IG już tak? Owoce nie, ale aromaty i barwniki tak? Trochę się to dziwne wydało, ale uznała, że kisiel to sama może zrobić. Też bez cukru. Ale i bez syropu glukozowo-fruktozowego. Swoją drogą nawet nie wiem czy takie cudo można dostać w sprzedaży detalicznej czy to tylko dla wytwórców żywności. Nie ważne i tak bym nie kupiła.

Kisiele by Sarasti składają się z owoców, wody, ksylitolu (jeśli się wody za dużo naleje albo owoc w smaku nijaki), ewentualnie odrobiny soku z cytryny i stewii w płynie, skrobi ziemniaczanej i skrobi kukurydzianej niemodyfikowanej. A robi się taki kisiel następująco:

1. Owoce się myje. Jeśli są duże (typu brzoskwinie, morele etc.) obiera i kroi na drobniejsze cząstki, jeśli są z niejadalnymi pestkami – dryluje. Dokonawszy tych zabiegów wrzuca do garnka i dolewa trochę wody.

1a. W razie potrzeby dorzuca się laskę cynamonu cejlońskiego (raz na czas inny też może być, wszak ten inny dopiero w dużych ilościach zaczyna być szkodliwy a smakuje lepiej), wanilii, goździka, odrobinę ksylitolu/erytrolu/stewii, trochę soku z cytryny czy co tam jeszcze pasuje.

2. Dusi się toto przez chwilę na wolnym ogniu a tymczasem…

3. W kubku rozrabia się trochę skrobi ziemniaczanej i skrobi kukurydzianej niemodyfikowanej z wodą. Proporcji nie podam, bo robię to na oko. Skrobia ziemniaczana jest mi potrzebna, żeby kisiel miał taką glutowatą konsystencję, jaką pamiętam z dzieciństwa, skrobia kukurydziana – żeby nie przesadzić z ta glutowatością. Ale może następnym razem zrezygnuję z ziemniaczanej – kisiel będzie bardziej „elegancki”.

4. Wlewa się roztwór skrobi do duszonych owoców i gotuje się na wolnym ogniu dopóki całość nie zgęstnieje.

5. Przekłada się do miseczek.

6. Czeka się aż ostygnie. Długość czekania zależy od tego czy ktoś lubi na gorąco (jak np. ja) czy na zimno.

7. Konsumuje się z większym lub mniejszym smakiem. W każdym razie na pewno z większym niż dowolnie wybrany gorący kubek typu słodka chwila.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s