O rejsach wycieczkowych

1Spodobało mi się jak byłam tydzień temu z Dziećmi na Bulwarze Filadelfijskim. Spodobało mi się do tego stopnia, że uznałam, iż wcale tam się nie muszą odbywać żadne imprezy, żeby móc tam spędzić sobotę. Jest plac zabaw dla dzieci, fit park (w mocno okrojonej wersji) dla aktywnych dorosłych, uroczy deptak wzdłuż Wisły i ławki na których można spocząć. Szkoda tylko, że kawiarni albo chociaż maszyny z kawą nie ma tam,2 gdzie jest plac zabaw. Ale nic to, termosy też po coś istnieją… Tak więc zapakowałam do torebki książkę na wypadek, jakby się chwila na lekturę trafiła, 4 marchewkowe muffiny, 3 małe flaszki wody mineralnej, termos z kawą, na wszelki wypadek portmonetkę i pojechaliśmy. Oczywiście plany sobie a życie sobie. Ledwie zdążyłam zjeść muffinę i wypić południową kawę, na 3którą miałam ochotę jeszcze przed wyjściem z domu, Dzieć Starszy pociągnął mnie wzdłuż deptaku, przeszedł pod mostem i zapragnął przejść innym, mały mostkiem. Mały mostek zaś prowadził na łódź… Zawróciłam więc po Małżonka i Dziecia Młodszego i zamiast poćwiczyć sobie mięśnie, wczesne popołudnie spędziłam na rejsie wzdłuż Wisły. Początkowo nic nie zapowiadało, że jakikolwiek rejs dojdzie do skutku, gdyż łódź była pusta a żeby popłynęła potrzeba było co najmniej piętnastu osób. Tak więc trzeba było poczekać aż5 dojdzie jeszcze jedenaście. Nie trwało to długo, bo tak jakoś chyba jeszcze z poprzedniego ustroju zostało, że jak się gdzieś kolejka ustawia to szybko dołączają kolejne osoby, nawet jeśli nie bardzo wiedzą za czym stoją. Nie powiem, że w chwilę cała łódź się zapełniła, ale to i dobrze, bo było jeszcze kila par z dziećmi a te – jak to w ich naturze leży – muszą się wybiegać. Mnie natomiast przypomniały mi się stare, dobre czasy kiedy panną byłam i 6wówczasjeszczenieMałżonek zabierał mnie na takie rejsy. Podczas takiego rejsu można ujrzeć całą Starówkę (a widok to zaiste uroczy) i zobaczyć wszystkie trzy toruńskie mosty. Konkretnie to te „wszystkie trzy” można zobaczyć od niedawna, kiedy bywałam tu tylko gościnnie, Toruń posiadał tylko dwa mosty. No ale po latach obietnic w końcu (jeszcze przed wyborami samorządowymi) oddano do użytku ten trzeci. Dla Dzieciaków to też większa rozrywka niż ganianie po placu zabaw a łódź po Wiśle płynęła na tyle krótko, że nie zdążyły się znudzić…

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s