O super śniadaniach

Od jakiegoś już czasu modne stało się pojęcie super foods, czyli jedzenia o właściwościach z gatunku takich, o jakich moja matka zwykła mawiać, że buraki wyrywa i ciążę przerywa. Czyli po ludzku mówiąc chodzi o jedzenie pełne rozmaitych prozdrowotnych właściwości. Skoro to super foods a nie super żywność, to znaczy że będzie tam miejsce m.in. na szałwię hiszpańską (w skrócie chia), jagody goji, jagody acai ale już na swojskie siemię lniane czy czarne jagody (takie z lasu, nie borówkę amerykańską) niekoniecznie. Wprawdzie czytałam gdzieś dlaczego siemię jest lepsze od chia i że nasze maliny, czarne jagody i inne owoce jagodowe mają tyle samo wartości co jagody goji, to jednak czasem kusi, żeby tych obcych też popróbować. Zwłaszcza że z chia nie robią się takie gluty jak z lnu, a w sezonie zimowym chyba lepsze jagody goji niż borówki… wprawdzie można jeść mrożone, ale ileż można? I do musli sobie raczej tego nie wsypię. Wolę świeże.

Wczoraj postanowiłam zaszaleć i kupiłam sobie w Rossamnie całkiem sporą paczkę (czyt. 200 g) chia raw seeds 100% pure organic. Tanie toto nie jest, ale stało obok zdecydowanie droższych konopi mielonych, więc w poczuciu, że oszczędzam – kupiłam. Zwłaszcza że w sumie to takie nasiona mogą na długo wystarczyć, bo jeśli wsypię do filiżanki 2 łyżki czegoś takiego, zaleję mlekiem i zostawię na noc, to na śniadanie mam filiżankę super puddingu.

Tak więc dziś na śniadanie jadłam taką filiżankę puddingu, w którego skład oprócz super food chia wchodziła nasza, rodzima super żywność w postaci malin (roz)mrożonych i maślanki (podobno) prosto z maselnicy (producent: Jana). Śniadanie wyszło tak trochę przypadkiem, albowiem wczoraj postanowiłam zrobić wiecznie zaziębionym Dzieciakom koktajl malinowy słodzony bananami (eko z Lidla). Więc zmiksowałam banany z malinami i z maślanką a Dzieć Starszy uznał, że nie chce. Dzieć Młodszy zaś nie chciał dokładki. A właściwie to chciał… dopóki nie dostał. Wówczas Dzieciu się odwidziało.  Tak więc miałam trochę zapasu koktajlu i do tego zapasu wrzuciłam 2 łyżeczki chia po czym przykryłam filiżankę podstawkiem. Rano miałam z tego super pudding. Nie powiem, że w smaku też był super, bo nie był. Był po prostu smaczny. Wystarczająco smaczny, bym rozpoczęcie dnia uznała za udane.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „O super śniadaniach

  1. annaa72 pisze:

    Tego cudeńka jeszcze nie znam. 🙂

    • jukkasarasti pisze:

      To czas najwyższy się zapoznać. W smaku nijakie, więc daje szerokie pole do popisu: i jako pudding i dodatek do musli czy chleba bezglutenowego…

  2. papugazusa pisze:

    W Stanach ostatnio do tej grupy wparowała sałata kale oraz hemp seeds . Chia sama również dodaję do szejków i soków.

  3. Sylwia P. pisze:

    Ale mi brakuje malin i borówek…. też bym zjadła z jogurcikiem, same z czymkolwiek…
    W Turcji nie ma :(((

    • jukkasarasti pisze:

      I pewnie żadne galerii handlowej, w której można by kupić mrożone? Dziwny i dziki kraj z tej Turcji 😉 Ale współczuję, też czasem a nawet częściej niż czasem wolę nasze zdrowe niż egzotykę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s