O świętach ruchomych

W poczet świąt ruchomych zaliczyć możemy np. Dzień Babci i Dzień Dziadka. Tylko te święta, w przeciwieństwie to Wielkanocy są w kalendarzu zaznaczane jako święta nieruchome… w rzeczywistości zaś różnie to wygląda. I tak na przykład jutro przypada Dzień Dziadostwa* w grupie przedszkolnej Dziecia Młodszego, za tydzień zaś – w grupie Dziecia Starszego. A u takiej mojej siostrzenicy to w ogóle święto to wypada w lutym. Ale ja nie o ruchomości tych świąt chciałam… Nie wiem co ma recytować Dzieć mój Młodszy albowiem w domu nie recytuje nic, mnie tekstu do egzaminowania Dziecia nikt nie dał, ale wiem, że mówi w chórze, więc jak mówić nie będzie, to zawsze się znajdzie ktoś nadgorliwy, kto się nauczy i nie będzie obciachu. Mnie zresztą i tak tam nie będzie, bo w tym czasie będę gdzie indziej.

Za tydzień zaś Dzień Dziadostwa będzie świętowany w grupie Dziecia Starszego. Dzieć ów nie wiedzieć czemu ma być ubrany na żółto i recytować dwa teksty. Pierwszy, który ma mówić samodzielnie brzmi:

Dzisiaj jest dzień babci i święto dziadziusia
O tym dniu pamięta każda mała wnusia

Czyli z wierszyka dowiedzieć się można, że:

a) dzień babci i dziadka przypadają w jednym i tym samym dniu,

b) o tym święcie pamięta wnusia, czyli wnuś już chyba nie (chyba że przypomni mu o tym mamusia?). Oczywiście może gdzieś ktoś później wygłasza sprostowanie, nie znam wszystkich wierszyków,

c) o tyn pamięta każda mała wnusia – więc cieszcie się dziadkowie i babcie, póki wnusie jeszcze małe, za parę lat nawet one nie będą pamiętać.

Drugi zaś wierszyk, który recytuje Dzieć wraz z innymi dziećmi jest jeszcze lepszy:

A jak już się spełnią te wszystkie życzenia
Gdy w domu nie będzie nic do zrobienia
Wtedy się dziadkowie odświętnie ubierzcie
I swoje babcie na spacer zabierzcie
A tak przy okazji zaproście też nas
Bo bardzo lubimy spędzać z wami czas.

Tak na moje niewprawne oko, to wierszyk o zombie. Bo jak jeszcze zdaję sobie sprawę, że matki i ojcowie co niektórych dziadków żyć mogą jeszcze, tak żeby ich babie żyły, to już wydaje mi się mało prawdopodobne. I tak naprawdę to nie wiem dlaczego dziadek ma zabierać na spacer swoją babcię… Żeby z nią świętować Dzień Babci? Jak mu się żona wydaje za stara, to niech synową weźmie albo przedszkolankę poderwie, a nie babcię z grobu (tudzież z łoża boleści) wyciąga.

Pominę już fakt, że wierszyk pozbawiony jest rytmu, co czyni go trudniejszym do nauczenia się. Ale to już tylko drobny szczegół.

*stary dowcip, ale może ktoś nie zna, tudzież nie zauważył, że to nawiązanie do niego:

Dzyń, dzyń

– Jasiu, zobacz kto przyszedł!

– Wujek i ciocia.

– Jasiu, mówi się wujostwo.

Dzyń,  dzyń

– Jasiu, zobacz kto przyszedł!

– Dziadostwo.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s