O odrobinie goryczy na Nowy Rok

Wiadomo, okres świątecznonoworoczny to okres wzmożonej konsumpcji słodyczy. Żeby jednak nie przyzwyczajać Potomstwa i Małżonka do nadmiaru słodkości postanowiłam niektórym słodkościom tej słodyczy ująć. W tym celu roztopiłam w kąpieli wodnej tabliczkę czekolady 85% kakao (taka okazjonalna, świąteczna z Tesco, szwajcarska, skład: miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, cukier, kakao w proszku, naturalny aromat waniliowy i może zawierać: orzechy, mleko łącznie z laktozą nie wiem czy coś może zawierać mleko bez laktozy, choć wiem, że takie występuje w sklepach, soję). Do tej rozpuszczonej czekolady wrzuciłam trochę cynamonu cejlońskiego (antyoksydant, ważna rzecz w profilaktyce nowotworowej ale też i generalnie przy zdrowym odżywianiu – czyli tutaj to raczej dla rozgrzeszenia niż dla smaku), po czym zaczęłam wrzucać niesiarkowane suszone śliwki – zamieszałam, wyłowiłam i na kratkę wystawiłam; niesiarkowane suszone morele oraz niesiarkowane i nawet nie blanszowane migdały. W sumie jeśli cienko potraktować te bakalie czekoladą to wyjdzie całkiem sporo tych gorzkich słodyczy – całą kratkę do studzenia ciast mi zajęły. Teraz sobie toto schnie na na tej kratce i mam nadzieję, że przed pójściem spać wyschnie na tyle, by przełożyć do naczynia jakiegoś i wrzucić do lodówki… żeby Dzieciątka nie zjadły wszystkiego jeszcze w tym roku.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O odrobinie goryczy na Nowy Rok

  1. anna pisze:

    Uwielbiam takie owoce w czekoladzie. Suszone też zawsze kupuję niesiarkowane, ale jeszcze sama ich nie obtaczałam. Mój teść czasami tak się bawi. 🙂

    • jukkasarasti pisze:

      Mnie Julita Bator inspiruje. Ten przepis wprawdzie nie pochodzi z jej książki, ale w pierwszej części Zamień chemię na jedzenie podawała przepis na rodzynki w czekoladzie. Też wówczas robiłam, teraz wybrałam śliwki 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s