O niepublicznej służbie zdrowia

Jeśli chce się uniknąć kolejek do lekarzy specjalistów, ewentualnie jeśli chce się pominąć takie cudo jak konieczność skierowania od lekarza pierwszego kontaktu, chodzi się do takich specjalistów prywatnie. Chcąc więc sobie zaoszczędzić czasu, kiedy taki zupełnie publiczny lekarz pierwszego kontaktu, po tym jak na usg jamy brzusznej czekałam kilka miesięcy, zobaczył w moim brzuchu w okolicach tzw. przydatków coś co określił mianem podejrzenia zmiany litej i nakazał konsultację ginekologiczną, co prędzej zadzwoniłam do swojego Gina, żeby się zarejestrować na wizytę… Termin – półtora miesiąca od rejestracji. Tymczasem przypomniałam sobie, że kiedy się ostatnio żegnałam z moim Neuro to następny termin naszego spotkania, takiego „niezobowiązującego”, kontrolnego, miał wypaść gdzieś tak z początkiem grudnia. Dzwonię więc i umawiam się na wizytę… na koniec stycznia, czyli jakby nie patrzeć prawie dwa miesiące od rejestracji. Pocieszyłam jednak Panią Sekretarką, że w razie czego złego do ja się zgłoszę do Pierwszego Kontakta (z nim się widzę w dniu rejestracji) a on ewentualnie zadecyduje o wysłaniu mnie do szpitala. No bo w sumie skoro to tylko do przeglądu, to po co ja będę zabierać doktorowi czas przed świętami. Te parę polskich złotych, które by dostał ode mnie za wizytę mnie się chyba bardziej przed świętami przydadzą niż jemu, więc nie jest źle… Szkoda tylko, że przez absurdalny termin wizyty u Gina Święta upłyną mi pod znakiem stresu. I szykowania „antyrakowych” potraw świątecznych…

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „O niepublicznej służbie zdrowia

  1. lilit8 pisze:

    Zapraszam do Szwecji! Ja na pewne zabiegi czekam już pół roku i jedna bozia wie kiedy znajdą dla mnie czas… 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s