O jajach

Tak zasadniczo to kupuję z numerami od 0 do 2. Bez numerów to tylko od świekrów dostaję, bo tam na własne oczy widziałam, jak hodowane są te kury. Od „bab ze wsi” na targowiskach przestałam kupować, kiedy przeczytałam, że przeważająca większość tych jaj pochodzi z chowu klatkowego, tylko taka „wiejska baba” zakupiwszy sporo jaj w supermarkecie przychodzi do dom, pieczołowicie zmywa pieczątki, po czym brudzi skorupki, pakuje jaja do koszyka i rusza na targ. Zresztą, o tym, że z targowiskowymi jajami jest coś nie tak zorientowałam się, kiedy jeszcze zdarzało mi się kupować jaja na placu i jeden pan sprzedawał (i pewnie nadal sprzedaje) jajka z dwoma żółtkami. Konkretnie to każde jedno jajko miało po 2 żółtka, co mi się cokolwiek podejrzane wydaje. Tak więc obecnie jestem na etapie kupowania jaj w sklepach, po uprzednim sprawdzeniu pieczątek.

Swojego czasu, parę miesięcy temu zauważyłam w osiedlowym markecie jaja firmy Farmio, od kur karmionych paszą wolną do antybiotyków i GMO. Zachwyciłam się, ale coś podkusiło, żeby sprawdzić numerek na jaju. Przywykłam już, że jaja od kur z chowu ściółkowego, wolnowybiegowego czy ekologicznego. Jeśli takich opisów na zgrzewce brak, uznaję że jaja są z chowu klatkowego. Takoż i pomyślałam o tych do Farmio. Nie omyliłam się i tym razem – tak zdrowo karmi się kury z chowu klatkowego. Tak więc dałam sobie spokój z tymi „zdrowymi” jajami… Kilka dni temu ujrzałam znów jaja od Farmio… tym razem już z chowu wolnowybiegowego. No to zakupiłam dwie zgrzewki po 8 jaj (taka ciekawostka, zazwyczaj jaja pakuje się po 6 lub po 10). Wczoraj zaś przeglądałam zaniedbaną przeze mnie ostatnio stronę na FB i zgłębiając artykuły znalazłam coś o Farmio. I tak zastanawiam się, czy to pod wpływem takich doniesień ferma zmieniła sposób chowu czy też posiada hodowle zarówno klatkowe jak i wolnowybiegowe. Z tą drugą praktyką nie raz już się bowiem spotkałam, nie raz widziałam w sklepach jaja od jednego i tego samego dostawcy zarówno z 1 jak i z 3 na przodzie… Tymczasem świekrowie przywieźli nam jaja bez numeru i wiem, że to z etycznie uczciwej hodowli.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O jajach

  1. anna pisze:

    A ja mam „swoją” panią, od której zawsze kupuję jajka. I nikt w okolicy nie ma lepszych niż ona. 🙂

    • jukkasarasti pisze:

      Jakbym taką miała, to też bym nie szukała po sklepach. Bo przecież świekra nie będzie mi mailem czy kurierem co jakiś czas jaj wysyłać 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s